Odejście Mariano z Realu Madryt idzie jak po grudzie i na razie nic nie wskazuje na to, żeby napastnik opuścił w tym okienku transferowym stolicę Hiszpanii. Kilka dni temu wydawało się, że jest już jedną nogą w Benfice, ale wszystko rozeszło się po kościach. Okazuje się jednak, że lizbończycy postanowili się nie poddawać i podjęli kolejną próbę zatrudnienia 27-latka, ale znów pozostali z pustymi rękoma.
Mariano odrzucił wcześniej kilka ofert ze strony hiszpańskich klubów, ale to właśnie Benfica proponowała mu konkrety. A Bola, a za nią AS i Sport, informują, że Portugalczycy zaoferowali mu tym razem zarobki w wysokości 2,5 miliona euro netto, ale piłkarz podziękował za tę propozycję i ponownie odmówił. W stolicy Hiszpanii napastnik może liczyć na pensję, która przekracza 4 miliony euro i liczył na to, że w Lizbonie będzie mógł zarabiać aż 5 milionów, ale Benfica nie jest w stanie zagwarantować mu takiej gaży.
Urodzony w Barcelonie zawodnik daje jasno do zrozumienia, że znów nie chce się nigdzie ruszać, mimo iż w ubiegłym sezonie nie rozegrał łącznie nawet 90 minut. Teraz trudno spodziewać się, aby było inaczej, ponieważ trener w roli drugiego napastnika widzi przede wszystkim Lukę Jovicia. Klub i Zidane nie rozumieją decyzji Mariano, który kolejny rok przesiedzi na ławce rezerwowych lub trybunach. Królewscy obawiają się, że taka sytuacja może powtarzać się rokrocznie, bowiem jego kontrakt wygasa dopiero w 2023 roku, a zarobki napastnika zdecydowanie przewyższają jego piłkarski wkład do drużyny.
Komentarze (87)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się