Wszystko wskazuje na to, że debiut Sergio Reguilóna w reprezentacji Hiszpanii będzie miał gorzko-słodki posmak. La Roja co prawda pewnie pokonała Ukrainę 4:0, a boczny obrońca zaliczył asystę przy trafieniu Ansu Fatiego, ale nie wytrwał na boisku do końcowego gwizdka i opuścił murawę przy asyście lekarzy. Piłkarza Realu Madryt czeka najprawdopodobniej wymuszona przerwa w grze.
W 91. minucie meczu Wiktor Kowałenko sfaulował Reguilóna i obejrzał żółtą kartkę. Konsekwencje tego wejścia były jednak poważniejsze dla Hiszpana, który długo leżał na murawie i wyraźnie cierpiał, bowiem najprawdopodobniej nabawił się kontuzji lewej kostki. 23-latek nie był w stanie dotrzeć do szatni o własnych siłach, a tuż po zakończeniu spotkania został przewieziony do szpitala, by można było wykluczyć ewentualne złamanie kości.
Reguilónem zajmują się właśnie lekarze, ale najpewniej jutro lub pojutrze przejdzie jeszcze dokładne badania w Valdebebas. Dopiero wówczas będzie można określić, jak poważny jest uraz i jak długa będzie absencja piłkarza, którego przyszłość w stolicy Hiszpanii nadal stoi pod znakiem zapytania. Defensorem interesuje się Manchester United, ponownie chciałaby go wypożyczyć Sevilla, a pojawiają się też głosy, że powinien zostać już w Madrycie. Na razie najważniejsze jest jednak jego zdrowie.
Aktualizacja 00:05 Reprezentacja Hiszpanii potwierdziła swoimi oficjalnymi kanałami, że Reguilón nabawił się zewnętrznego skręcenia lewej kostki, a lekarze Realu Madryt zostali już o tym poinformowani i sami przebadają jeszcze obrońcę.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się