Wszystko wskazuje na to, że najbliższa przyszłość Brahima Díaza będzie niebawem znana. Dziennikarze Asa przyłapali dzisiaj w Valdebebas jego ojca. Sufiel, który jest też agentem piłkarza, spotkał się z dyrekcją sportową klubu, aby kontynuować pracę nad wyborem kolejnego kroku, jaki ma wykonać w karierze były gracz Manchesteru City.
W styczniu 2019 roku Brahim trafił do stolicy Hiszpanii za 15 milionów euro i 5 zmiennych. Hiszpan nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w drużynie, ponieważ na jego pozycji jest w Realu największa rywalizacja. Zawodnik przez półtora roku uzbierał 599 minut i wystąpił w 21 spotkaniach.
Królewscy wiedzieli od samego początku, że Brahimowi będzie trudno o regularne występy i pozyskali go głównie z myślą o przyszłości. Dlatego klub już zeszłego lata proponował mu wypożyczenie do innego zespołu, ale piłkarz odmówił, bowiem był przekonany, że codzienną pracą na treningach przekona do siebie Zidane'a. Tak się jednak nie stało i Los Blancos byli przekonani, że 21-latek przeniesie się gdzieś indziej zimą, jednak też nie potrafili go przekonać.
Dzisiaj wszyscy zgadzają się już, że najlepszym rozwiązaniem dla Brahima jest wypożyczenie. Real widzi w nim spory potencjał i wierzy, że jego talent może wybuchnąć w najbliższym sezonie, ale w innej drużynie. Interesuje się nim bardzo dużo klubów, jednak cały czas najgłośniej mówi się o Betisie i Getafe. W najbliższych dniach wszystko powinno się już wykrystalizować.
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się