Obrońca Lipska bardzo podoba się Zidane'owi oraz pionowi sportowemu. Jego osobowość i poziom piłkarski w meczu z Atlético zadziwiły włodarzy. 21-latek jest zdecydowany w poczynaniach i umie wyprowadzać piłkę. Ponadto świetnie czyta grę. W spotkaniu z ekipą Simeone wygrał 81% pojedynków, popełnił zaledwie jeden faul i zaliczył 95% celnych podań.
Sam zawodnik zadziałał na korzyść Realu Madryt. Królewscy nie byliby w stanie kupić go już teraz, a jego kontrakt wygasał w 2021 roku. Można było przypuszczać, że jego odejście jest przesądzone. Wówczas jednak Upamecano przedłużył umowę do 2023 roku. Tkwi w tym jednak pewien haczyk: jego klauzula wynosić ma 45 milionów euro. Oznacza to, że obecnie jest ona niższa o ponad 15 milionów.
Wspomniana kwota jest dla Realu do zaakceptowania, to mniej niż kosztował chociażby Militão. Niemal wszystko wskazuje na to, że Francuz będzie w przyszłym roku głównym kandydatem do wzmocnienia defensywy. Ramos ma już 34 lata, Nacho 30. Varane i Militão stanowią gwarancję na przyszłość, ale w klubie są świadomi, że potrzeba jeszcze jednego klasowego defensora w kadrze.
Zidane ma Upamecano na radarze od lat. W 2015 roku obrońca zdobył mistrzostwo Europy do lat 17 w Bułgarii. Stoper był jednym z liderów drużyny, w której podstawowym bramkarzem był... Luca Zidane. Trener Królewskich ogląda wszystkie mecze swoich synów, przez co siłą rzeczy musiał trafić także na wychowanka Valenciennes. Od tamtej pory Zizou liczy na to, że będzie jeszcze miał Dayota pod swoją opieką.
Komentarze (77)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się