Dobre wieści dla Mariano Díaza. Napastnik Realu Madryt otrzymał wczoraj wynik testu na koronawirusa, który tym razem był negatywny, informuje Cadena COPE. Piłkarz wciąż przebywa na izolacji we własnym domu, ponieważ 27 lipca okazało się, że jest zarażony. Gracz nie stawił się jednak w Valdebebas i nie naraził na niebezpieczeństwo żadnego z kolegów. Nie mógł brać też udziału w ostatnich treningach i nie udał się wczoraj z drużyną do Manchesteru.
Mariano spędził dotychczas jedenaście dni na izolacji i choć wczoraj otrzymał negatywny wynik testu, to wciąż będzie musiał posiedzieć jeszcze trochę czasu w domu. Napastnik w najbliższych dniach będzie badany jeszcze dwukrotnie. Jeśli kolejne testy również dadzą wynik negatywny, będzie mógł w teorii wrócić do treningów z drużyną. A w praktyce? Gdyby Królewskim udało się awansować dalej w Lidze Mistrzów, mało prawdopodobne jest jednak, aby udał się z zespołem na finałowy turniej w Lizbonie, ponieważ badania przeprowadzane są w pewnych odstępach czasowych.
Wszystko wskazuje więc na to, że w tym sezonie Mariano nie powącha już murawy, nawet jeśli kolejne wyniki testów będą negatywne, a drużyna awansuje do ćwierćfinałów. Zawodnik zakończy więc ten sezon z 7 rozegranymi spotkaniami i 1 zdobytą bramką. Na murawie przebywał zaś raptem przez 84 minuty, a więcej czasu spędził na niej nawet Brahim.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się