Japończyk zapewne pozostawał w ostatnich dniach najbardziej pożądanym zawodnikiem w najsilniejszych ligach w Europie. Onda Cero twierdzi, że o atakującego pytały takie zagraniczne ekipy jak Borussia Dortmund, Aston Villa, Celtic, Milan, Inter czy Ajax. Co więcej, Paris Saint-Germain proponowało rozmowy w sprawie transferu definitywnego, a Bayern Monachium oferował za wypożyczenie 19-latka aż 8 milionów euro.
Klub i zawodnik zgodnie ustalili jednak, że najlepiej dla jego przyszłości będzie, jeśli pozostanie w Hiszpanii. Królewscy bardzo uważnie podchodzą do tego tematu, bo plan zakłada, że za rok Kubo wróci do Realu Madryt i pozostanie w pierwszym zespole. Za 6-7 miesięcy hiszpański paszport ma uzyskać Vinícius, co zwolni jego miejsce w zespole dla piłkarza spoza Unii Europejskiej, które wstępnie ma zająć właśnie Take.
Co do propozycji z Hiszpanii, których z wiadomych względów było najwięcej, rozgłośnia twierdzi, że po analizach oraz rozmowach z działaczami i nawet trenerami różnych klubów ograniczono wybór do zaledwie czterech ekip: Osasuny, Celty, Villarrealu i Granady. Wszystkie te kluby gwarantują pokrycie pensji zawodnika, jego regularne występy oraz około 2-3 milionów euro opłaty dla Realu Madryt.
Kubo trafi do jednego z wymienionych zespołów na roczne wypożyczenie bez żadnej klauzuli wykupu, a decyzja zostanie podjęta w najbliższych dniach. Zawodnik nie ma jasnej preferencji i swoje do powiedzenia będzie mieć jeszcze Real Madryt, ale Onda Cero twierdzi, że na ten moment na czele wyścigu znajduje się Villarreal przed Celtą i Granadą. Żółta Łódź Podwodna ruszyła po Japończyka na prośbę swojego nowego trenera Unaia Emery'ego. Ostatecznej decyzji można oczekiwać już w środę lub czwartek.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się