Sergio Ramos nie odpuszcza nawet w meczach, w których Real Madryt nie gra już praktycznie o nic. Kapitan Królewskich wyszedł w pierwszym składzie na ostatni ligowy mecz z Leganés i po zaledwie dziewięciu minutach spędzonych na boisku otworzył wynik spotkania wykorzystując dośrodkowanie Isco. Na podmadryckim stadionie Butarque mieliśmy okazję obejrzeć typową i klasyczną wręcz bramkę Ramosa – urwanie się obrońcy i pewny strzał głową obok bezradnego bramkarza.
W niedzielę kapitan Realu Madryt zanotował jednocześnie swoje jedenaste ligowe trafienie w sezonie – jest to najlepszy wynik obrońcy na przestrzeni ostatnich 15 lat. Do tej pory rekord XXI wieku w La Lidze należał do Mariano Perníi, który podczas swojej piłkarskiej kariery bronił barw Getafe i Atlético Madryt. Sergio Ramos może się również pochwalić tym, że po wznowieniu rozgrywek po pandemii koronawirusa był drugim najlepszym strzelcem ligi hiszpańskiej – w jedenastu meczach zdobył w sumie sześć bramek (dokładnie tyle samo co Leo Messi).
34-letni wychowanek Sevilli udowadnia, że jest w jednym z najlepszych momentów swojej kariery i nie ma obecnie w Europie obrońcy, który miałby większy wpływ na grę swojego zespołu – zarówno pod względem defensywnym, jak i ofensywnym. Na razie w rozgrywkach klubowych ma w sumie na koncie 100 bramek (97 w Realu Madryt i 3 w Sevilli) i nie ma wątpliwości, że na tym nie zamierza spocząć.
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się