– Kiedy wszystko waży się na samym końcu, dzieją się takie rzeczy. W ostatniej kolejce mierzyliśmy się z wielką drużyną, z mistrzem.
– Jeśli to, co dziś zrobiliśmy może służyć za przykład, niech tak będzie. Walczyliśmy do ostatniej sekundy. To takie głupie pocieszenie. Nikt nie poddawał się w tej walce. Chociaz nie udało się osiągnąć celu, poświęcenie się opłaciło.
– To był bardzo trudny rok. Odpowiedzialni za ostateczny rezultat jesteśmy my, ponieważ częściej się myliliśmy, niż mieliśmy słuszność. Zabrakło szczęścia, po drodze zabrano nam ważnych graczy... Postaramy się wrócić. Trzeba pozbyć się tego smutku z twarzy i przygotować należycie kolejny sezon, zaczynający się tak naprawdę za niedługo. Musimy wziąć przykład z innych klubów, którym udawało się szybko awansować z powrotem.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się