Istniała szansa, że Królewscy pojadą jutro do Grenady z szansą na świętowanie tytułu już po meczu z Granadą. Barcelona wygrała jednak swój mecz z Valladolidem i odłożyła tę opcję przynajmniej do czwartku, jeśli tylko Real wygra swoje kolejne spotkanie.
Na tym właśnie skupiają się w tym momencie zawodnicy Zinédine'a Zidane'a: wygraniu kolejnego, dziewiątego finału. Drużyna i trener publicznie raz za razem przyznają, że w maju wznowiono pracę z jasnym celem wygrania wszystkich 11 pozostających ligowych spotkań, bo przy 2-punktowej stracie do Katalończyków tylko taki wynik dawał maksymalne szanse na mistrzostwo i poczucie wypełniania przynajmniej swoich obowiązków.
Na razie zespół idzie do przodu w rytmie 8/8 i jeśli wygra 9. starcie z rzędu, to w kwestii zdobycia tytułu już w czwartek po meczu z Villarrealem będzie zależeć wyłącznie od siebie. Matematycznie Królewscy potrzebują do mistrzostwa 5 punktów, czyli minimalnie wygranej i dwóch remisów. Ani piłkarze, ani Zidane nie analizują jednak żadnych wariantów i jutro pojadą na kolejne spotkanie z Granadą ze zwykłym już dla siebie celem wygrania kolejnego ligowego finału,
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się