Stan fizyczny
Real nie potraktował czasu izolacji jako pół-wakacji. Wręcz przeciwnie. Zidane wyraził się wobec graczy bardzo jasno, wraz z Dupontem wyznaczając każdemu codzienną pracę do wykonania. Niektórzy trenowali także dodatkowo ze swoimi zaufanymi trenerami personalnymi. Było to aż nadto widoczne po powrocie do normalnych treningów i, co najważniejsze, w meczach. Drużyna niemal zawsze potrafiła utrzymać rytm do ostatniego gwizdka, co było niezwykle istotne przy stykowych wynikach w większości spotkań.
Adaptacja do nowych warunków
Real albo nie zauważył braku kibiców na stadionach, albo gra bez publiczności po prostu wychodzi ekipie Zidane'a na dobre. U siebie zespół nie musiał zmagać się z niezadowoleniem fanów, gdy gra się nie kleiła, na wyjazdach zaś odeszła presja ze strony kibiców rywali. Królewscy czterokrotnie zwyciężali na własnym obiekcie i trzy razy poza domem. Zidane umiał także w odpowiedni sposób dostosować się do możliwości wykorzystania pięciu zmian. Z jednej strony niewątpliwie poszerza to pole manewru, z drugiej jednak trudno nie odnieść wrażenia, że i bez tego drużyna by przeżyła. Zdarzały się jednak takie mecze, jak z Getafe, gdzie wejście Valverde, Rodrygo i Asensio potrafiło odetkać ofensywę. Sekwencja zmian wykorzystanych przez trenera w kolejnych spotkaniach prezentuje się następująco: 5-2-5-5-2-5-4.
Szeroki wybór
Zidane ma tak szeroki wybór w kadrze, że do tej pory nie zdarzyło mu się w lidze wystawić dwóch identycznych jedenastek. Nie zdołały mu przeszkodzić w tym nawet kontuzje Jovicia, Lucasa czy Nacho. Po powrocie do gry francuski szkoleniowiec skorzystał z usług 23 z 25 piłkarzy. Pozostali jeszcze tylko pozostający w cieniu Courtois Areola oraz Nacho, który za chwilę powinien być już dostępny.
Mur
Dzięki Courtois Real Madryt przejął monopol na wyrażenia zawierające w sobie słowa „kłódka” czy „zamek”. Belg jest na jak najlepszej drodze do zdobycia swojego trzeciego w karierze Trofeo Zamora, pierwszego w barwach Realu Madryt. Po wznowieniu rozgrywek Thibaut zachował 5 czystych kont, łącznie 20. W 7 spotkaniach wpuścił zaledwie 2 gole. Bramkarza wspiera jednak także żelazna defensywa i współgrający z nią środek pola. Zidane po meczu z Athletikiem przyznał, że solidne tyły są siłą zespołu i głównym składnikiem równowagi. Po stracie bronią wszyscy.
Rentowność goli
Real strzela mało, ale kiedy już trafia do siatki, robi to z sensem. W minionych 7 potyczkach Królewscy zdobyli 13 bramek, co nie pozwala nawet osiągnąć średniej dwóch goli na mecz. Nie było to jednak potrzebne. 12 z 21 punktów Los Blancos zebrali dzięki jednobramkowym zwycięstwom: 2:1 z Realem Sociedad, 1:0 z Espanyolem, 1:0 z Getafe oraz 1:0 z Athletikiem. Na szczególne uznanie zasługuje Sergio Ramos, który po wznowieniu ligi 5 razy wpisywał się na listę strzelców. Także 3 gole Benzemy niezwykle pomogły zespołowi.
Komentarze (23)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się