– Dwa gole z Valencią? Mam szczęście, że idzie mi dobrze, ale najważniejsza jest drużyna. Nie jestem fanem pochwał indywidualnych, bo to sport drużynowy i kiedy mi nie idzie, to koledzy pomagają mi.
– Ten zespół czuje ogromny głód. Przed powrotem rozmawialiśmy o tym, że zostaje 11 meczów i że to będą szybkie rozgrywki. Wierzyliśmy w swoje możliwości i ruszyliśmy na maksa od pierwszego spotkania. Jesteśmy grupą przyjaciół, która próbuje walczyć o to, o co może walczyć. Znalezienie się w pucharach jest naszym celem. Teraz mamy w domu dwa mecze z rywalami, wobec których czujemy duży szacunek, ale nigdy nie czujemy strachu.
– Mecz z Realem? Jasno wiemy, że jeśli robimy dobre rzeczy, to trudno nas pokonać. W domu notujemy świetny sezon, a Real walczy o mistrzostwo. To będzie piękny mecz, ale nasza wiara w pokonanie Realu Madryt jest bardzo duża.
– Starcia z Ramosem to jedne z największych pojedynków w lidze? Tak, ale trzeba też zrozumieć, czym jest futbol. Mam z Sergio dobre stosunki, ale on i ja chcemy wygrywać. Obaj rozumiemy, że jest granica w rywalizacji i każdy walczy o swoje. Po meczu rozumiemy, że to jest futbol i podajemy sobie rękę.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się