– Uraz z Sociedadem? Kluczowa jest regeneracja i jak najszybszy powrót do drużyny. W poprzednim meczu doznałem bardzo silnego stłuczenia z dużym zapaleniem. Nie mogłem dokończyć tamtego meczu, ale zrobiłem wszystko, by zagrać i taki był mój cel, by pomóc drużynie w odniesieniu kluczowego zwycięstwa.
– Trenowanie wolnych? Futbol był mi dłużny gola z wolnego [śmiech]. Koledzy czy wy [dziennikarze klubowych mediów], bo też spędzacie z nami dużo czasu, znacie mnie i widzicie, że trenuję to od lat. Powoli to dopracowuję, a są to tak ważne akcje, że czasami potrafią rozstrzygnąć mecz czy pomóc zespołowi. O to tu chodzi, tak właśnie było. Wygrywaliśmy 1:0, było ciężko i ta bramka pozwoliła nam złapać spokój i odetchnąć. Osobiście bardzo się cieszę i jak zawsze mówię, im więcej pracy, tym większe masz szczęście [śmiech]. Szczęścia też musisz szukać.
– Solidność zespołu po powrocie? To coś ważnego, by mieć równowagę w obronie. Pod tym względem zespół radzi sobie dobrze. Musimy dalej się poprawiać, ale nasza dynamika pracy jest pozytywna.
– Siedem finałów? Każdy mecz to finał i w każdym spotkaniu musisz grać do upadłego bez myślenia o jutrze. Liczy się tu i teraz, ten najbliższy mecz. Siedem finałów, idziemy po każde zwycięstwo i mistrzostwo.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się