Po kontuzji każdy mecz dla Marco Asensio jest szczególny. Teraz Hiszpan jeszcze bardziej docenia czym są treningi z kolegami i gra. Jednak jeśli jest jakiś wyjątkowy mecz dla 24-latka, to jest nim dzisiejsze spotkanie z Mallorcą, zespołem, gdzie zbierał swoje pierwsze piłkarskie szlify.
To będzie pierwsza konfrontacja Asensio z drużyną, w której się wychował i w wieku 11 lat rozpoczął piłkarską przygodę. Już wtedy Marco marzył o grze dla Realu Madryt, jak powiedzieli jego rodzice Florentino Pérezowi pewnego letniego wieczora na Palmie. Przepowiednia sprawdziła się siedem lat później i dziś, po wypożyczeniu do Espanyolu i spędzeniu ponad trzech sezonów w Realu Madryt, Asensio po raz pierwszy zagra przeciwko drużynie ze swojej wyspy. Być może nawet od pierwszej minuty.
Marco przegapił spotkanie w rundzie jesiennej z powodu kontuzji, która jednak nie przeszkodziła mu polecieć na Majorkę, by wspierać swoich kolegów i przywitać się ze starymi przyjaciółmi. Na wyspie Asensio dostał od kibiców brawa i wsparcie, kiedy dopiero rozpoczynał swoją rehabilitację. Wówczas był niemal pewien, że niezwykle trudno będzie mu zdążyć na mecz rewanżowy, jednak wstrzymanie rozgrywek z powodu pandemii daje mu szansę na występ.
Obecny czas jest wyjątkowy dla Asensio, ponieważ po meczu z Mallorcą Królewscy zagrają z Espanyolem, gdzie Marco rozwijał się na rocznym wypożyczeniu. 24-latek darzy ogromną sympatią Espanyol, który – podobnie jak Mallorca – również przesłał mu słowa wsparcia po odniesieniu kontuzji. Oba kluby bardzo dobrze wspominają Asensio, który zarówno na Majorce, jak i w Barcelonie zostawił swój ślad nie tylko pod względem piłkarskim, ale również osobistym.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się