REKLAMA
REKLAMA

Wywiad z Geniuszem

Zizou o obecnej sytuacji Królewskich
REKLAMA
REKLAMA

Strzeliłeś 3 bramki w jednym meczu - to dla ciebie niezwykłe?
Tak, to jest dość niezwykłe ponieważ coś takiego zdarzyło się po raz pierwszy w całej mojej długiej karierze. To było dla mnie bardzo ważne, żeby dokonać czegoś takiego. Jestem bardzo zadowolony, że mi się udało - to mój pierwszy hattrick i, najprawdopodobniej, ostatni...

O czym myślałeś tuż przed tym, jak po raz trzeci wpakowałeś piłkę do siatki?
To było w doliczonym czasie gry, tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego. Prowadziliśmy w tym momencie 3:2 i byliśmy w dość trudnym położeniu ponieważ Sevilla nieustannie dążyła do wyrównania. Potrzebowaliśmy jeszcze jednej bramki żeby uspokoić grę. Tuż przed tym, jak uderzyłem na bramkę, pomyślałem sobie: ,,będzie trzeci gol". A gdy to już stało się faktem, poczułem taką radość jakiej nie czułem od czasów gdy byłem dzieckiem.

A czy będąc dzieckiem zdobyłeś kiedyś 3 gole w jakichś juniorskich rozgrywkach?
Nic takiego nie utkwiło mi w pamięci, ale to możliwe. W oficjalnych meczach rzadko zdarzało mi się trafić do siatki częściej niż raz.

Nie boisz się wykonywać rzutów karnych po tym, jak zmarnowałeś jedenastkę w pojedynku z Valencią?
Nie, nie mam żadnych obaw z tym związanych ponieważ gdy podchodzę do piłki ustawionej na jedenastym metrze, robię to z takim nastawieniem: to jest mój obowiązek, muszę trafić. Kiedy biorę na siebie tak wielką odpowiedzialność, po prostu wiem, że muszę trafić. Zmarnowałem karnego w meczu z Valencią, ale nie mogę o tym myśleć przy wykonywaniu kolejnych jedenastek, ponieważ wówczas mógłbym spudłować.

Czujesz się teraz lepiej niż w ostatnich tygodniach? Czy czujesz, ze Real Madryt jest teraz lepszy, mocniejszy niż ostatnio?
Tak, gramy teraz lepiej i jesteśmy z tego powodu dumni. Ale to, że poczyniliśmy postępy, nie znaczy jeszcze, że gramy tak jak powinniśmy. Musimy teraz kontynuować dobrą grę, bo jeśli tego nie zrobimy to nie wyjdziemy z dołka w którym wciąż, póki co, jesteśmy. Złapaliśmy teraz wiatr w żagle i musimy dalej ciężko trenować i stawać się coraz lepszym, wszystko zmierza we właściwym kierunku. Z drużyną, jaką w tej chwili mamy, możemy zdziałać bardzo wiele. W meczu z Sevillą pokazaliśmy na co nas tak naprawdę stać. Teraz ważne jest aby uwierzyć w to, że zawsze możemy grać tak dobrze. Ważne mecze są dopiero przed nami, przede wszystkim - Champions League.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (47)

REKLAMA