Od dzisiaj regiony Hiszpanii dostały nowe oceny dotyczące ich Faz wyjścia z pandemii (Madryt wszedł do Fazy 2.). Wyspy Kanaryjskie jako jedna z pierwszych wspólnot weszła do Fazy 3., w której decyzje co do znoszenia obostrzeń zostają przeniesione z rządu krajowego na władze lokalne. Prezydent Wysp Kanaryjskich wpadł na pomysł, by od razu zezwolić na zapełnianie obiektów sportowych w 30%, a wszystko publicznie ogłosił prezes Las Palmas, który już w poprzednim tygodniu zaprosił fanów na stadion 13 czerwca na mecz z Gironą.
Przez tę sytuację powstały przepychanki między władzami centralnymi i regionalnymi, a na zamysł gry z kibicami jeszcze w tym sezonie zaczęły naciskać inne kluby, w tym szczególnie Barcelona. Ostatecznie w jutrzejszym dekrecie o mocy ustawy, jaki rząd Hiszpanii wyda w sprawie życia w tak zwanej „nowej normalności”, znajdzie się zapis, który pozwoli władzom centralnym zachować kompetencje w sprawie decydowania o powrocie fanów na obiekty sportowe. Do momentu jego opublikowania prezydenci Wspólnoty Autonomicznej faktycznie z prawnego punktu widzenia mają prawo do zezwolenia kibicom na wejścia na stadiony czy hale koszykarskie.
„Obecność publiczności na meczach w ramach rozgrywek futbolu profesjonalnego i koszykarskiej ligi ACB będą regulowane przez Krajową Radę Sportu we współpracy z organizatorami rozgrywek oraz Wspólnotami Autonomicznymi”, taki zapis ma pojawić się we wtorkowym dekrecie. Patrząc na wypowiedzi premiera czy prezes Krajowej Rady Sportu, wydaje się wielce prawdopodobne, że kibice w tym sezonie już nie wrócą na obiekty, a jeśli nawet zostanie wydane takie pozwolenie, to obejmie ono w jednym momencie cały kraj, a nie tylko regiony w Fazie 3.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się