Powrót futbolu
– Jeśli futbol wraca, to znaczy, że władze odpowiedzialne za kwestie zdrowotne wyraziły na to zgodę. Bezpieczeństwo piłkarzy i ludzi ich otaczających przede wszystkim.
Kurs trenerski
– Możliwe, że jest to rzecz, którą chciałbym zrealizować. Faktem jest, że w tym momencie nie widzę się na ławce trenerskiej, ale nigdy nie wiadomo. Mam wielu kolegów, którzy mówili, że nie widzą się w roli trenera, a jednak tę drogę wybrali. Są też przypadki osób, które zarzekały się, że nie zostaną komentatorami sportowymi, a teraz nimi są.
Traktowanie
– Wobec nikogo nie chowam żadnej urazy. Zawsze czułem ciepło ze strony wielu ludzi. Jeśli moje podejście i zachowania w niektórych momentach komuś się nie podobały, to przykro mi. Nie można uszczęśliwić wszystkich.
La Décima
– To była dla mnie wielka ulga. Byłem niesamowicie szczęśliwy. Na pewno po tylu latach cierpień ten sukces miał szczególny smak. Mieliśmy za sobą przedłużającą się posuchę w Europie i w końcu mogliśmy ponownie wejść na szczyt.
Niespełnione marzenie
– Jeśli już miałbym coś wskazać, to chciałbym móc zagrać z Quintą del Buitre. Wszyscy wspominają tamte lata niesamowitych remontad. Byłem wtedy jeszcze mały, ale mam pewne wspomnienia.
Najlepsze wspomnienie z Portugalii
– Zdobycie mistrzostwa w sezonie 2017/18. Świętowania trwały dwa tygodnie. Całe Porto i wszyscy portistas bardzo się cieszyliśmy.
Marzenie
– W tym momencie marzę o tym, aby wszystko wróciło do normy. Innymi słowy chciałbym, abyśmy znów mogli żyć pełnią życia i aby zaczęły do nas napływać same dobre wiadomości. Chciałbym mieć tę świadomość, że potrafimy zwalczyć tego wirusa.
Złota Piłka
– Zasługiwali na nią Raúl, Sergio Ramos, Iniesta, Xavi...
Ciekawa anegdota
– Na samym początku, gdy dopiero zaczynałem grać, niechętnie wydawałem polecenia moim kolegom z zespołu. A to na pozycji bramkarza jest kluczowe – dawanie instrukcji patrząc na to wszystko z tyłu. Masz widok na całe boisko. Naprawdę ciężko mi było się przestawić... Koledzy bardzo mi w tym pomogli. Powtarzali mi, że mam się na nich wydzierać. Niezależnie od tego, kto jak się nazywa.
Debiut w reprezentacji
– Wiele wspomnień! Przyjazd na stadion, wszystkie kamery dookoła... To były piękne godziny. W tym momencie spełniało się moje marzenie. Miałem za sobą bardzo dobry rok i Camacho dał mi szansę wyjazdu na EURO 2000.
Powrót kibiców na stadiony
– Moim zdaniem z ponownym zapełnianiem stadionów musimy poczekać przynajmniej do przyszłego roku. Możliwe, że w międzyczasie będzie zgoda na stopniowe ich wypełnianie, ale komplet... Na razie tego nie widzę.
Najlepszy sezon
– To ciekawe, ale jednym z moich najlepszych sezonów był ten, w którym rozegrałem najmniej meczów – 2013/14. Ogólnie patrząc i mimo mojego błędu w finale Ligi Mistrzów w tych wszystkich 24 meczach czułem się naprawdę bardzo dobrze. A podkreślam, że grałem wtedy dużo rzadziej niż byłem do tej pory przyzwyczajony.
Gra w innym kraju
– Po La Lidze zawsze chciałem zagrać w Anglii. Chociaż 20 lat temu liga włoska również była bardzo twarda.
Słowa do Ramosa w finale w Lizbonie
– Powiedziałem mu: „Jesteś pieprzonym szefem i zostaniesz człowiekiem La Décimy”. I później go pocałowałem.
Trzy legendy Realu Madryt
– Trójki wskazać bym nie potrafił, ale mogę wskazać dwóch – Don Alfredo Di Stéfano i Cristiano.
Live z Piqué
– On tego nie chce. Jeśli go przekonacie, to ja się zgadzam. Teraz jest bardzo zajęty tenisem.
Moment kariery
– Mój debiut we wrześniu 1999 roku. To był dla mnie prawdziwy początek.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się