20-latek jest wdzięczny Marokańczykom za zainteresowanie. Brahim darzy ojczyznę swojego ojca gorącym uczuciem, jednak sam urodził się w Maladze i czuje się stuprocentowym Hiszpanem. Maroko interesowało się piłkarzem od dawna, jeszcze poprzedni selekcjoner, Hervé Renard, kontaktował się z otoczeniem Díaza. Odpowiedź za każdym razem była jednak odmowna. Choć Halilhodžić chciał wymóc na graczu podjęcie decyzji, ta zapadła tak naprawdę już dawno temu.
W kategoriach młodzieżowych reprezentacji Brahim rozegrał 18 meczów (9 dla U-17, 8 w U-19 i 1 w U-21). Jego marzeniem jest zdobyć pewnego dnia ważne trofeum z dorosłą kadrą, a celem na krótszą metę jest udział w Igrzyskach Olimpijskich. Tego lata jego wyjazd do Tokio byłby skomplikowany z racji na niewielką liczbę szans w klubie. Za rok krajobraz może być już jednak inny. Luis de la Fuente cały czas mocno w Brahima wierzy, czego dowód dawał w reprezentacji U-19.
Były piłkarz City jest przekonany, że może być ważnym ogniwem w Realu Madryt w ostatnich miesiącach tego sezonu. Sztab szkoleniowy jest bardzo usatysfakcjonowany obecnym stanem fizycznym Díaza po czasie izolacji. Przy tak zagęszczonym terminarzu Zidane musi używać całej kadry, w czym Brahim niewątpliwie może upatrywać swojej szansy. To dla niego z całą pewnością decydujący moment sezonu.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się