REKLAMA
REKLAMA

Raúl i Cassano trenowali samotnie

Włoch i Hiszpan wykonują zalecenia rehabilitantów
REKLAMA
REKLAMA

Raúl González i Antonio Cassano wciąż nie są brani pod uwagę przy ustalaniu składu, lecz nawet pomimo tego nie mają zamiaru tracić żadnej chwili na odpoczynek. Hiszpan, po doznaniu poważnej kontuzji, i Włoch, mający nadwagę, udali się do Valdebebas, by zabrać się za ciężki trening z trenerem José Luisem San Martinem. Dziś Antonio Cassano dystans 3.000 metrów pokonał w 15 minut.

Poświęcenie i ogromna wola Raula w dużej mierze powoduje, iż kapitan, po ponad miesiącu intensywnych treningów, czyni znaczne postępy. El capitán od czasu doznania kontuzji w meczu z Barceloną odpoczywał jedynie 4 dni, pracując również w przerwie świątecznej. Po raz kolejny zawitał w Miasteczku Realu Madryt, by kontynuować rehabilitację. Swój dzień na sali gimnastycznej rozpoczął od lekkiej rozgrzewki rowerkiem, później zabrał się za cięższe ćwiczenia.

Półtorej godziny później Raúl wskoczył na murawę boiska z pulsometrem, który pokazać miał dokładnie poczynione postępy. San Martín przez cały czas czuwał przy kapitanie. Po 20 minutach spędzonych na murawie, Raúl udał się z powrotem na salę gimnastyczną, gdzie kontynuował swój specyficzny plan rehabiltacji kontuzjowanej nogi. Następnie udał się do pokoju hydroterapeutycznego, gdzie oddał się w ręce fachowych fizjoterapeutów.

Z dnia na dzień Antonio Cassano urealnia swój debiut w barwach Realu Madryt, myśląc tylko i wyłącznie o tym, by wreszcie uzyskać odpowiednią, ustabilizowaną formę fizyczną, która zadowoli Lopeza Caro. Codzienne treningi i biegi przynoszą powoli pożądane skutki, a sam Włoch czuje się znakomicie. Dzisiejsza sesja, przeprowadzona w nieco łagodniejszy sposób, ujawniła postępy poczynione przez Fantantonio. Czasy uzyskane w zeszłym tygodniu nijak mają się do czasów, które teraz uzyskuje nowy nabytek Realu. Statystyki nie kłamią, a dzisiaj Włoch, w 15 minut, pokonał 3 kilometry.

Dzisiaj Włoch uda się na Santiago Bernabéu, by obejrzeć swoich kolegów w akcji. Przed tym jednak czekała go ciężka praca w Valdebabas. Przez 35 minut, jedynie w slipkach, poddawany był wszelkim zabiegom fizjoterapeutycznym. Antonio trening zaczął o godzinie 10:30, stawiając na nogi sztab medyczny i szkoleniowy. Ludzie przygotowujący Włocha są z jego pracy bardzo zadowoleni, lecz najszczęśliwszym człowiekiem jest Cassano, który swoje zadowoleni manifestuje szerokim uśmiechem. "19" kontynuuje swoją pracę.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (67)

REKLAMA