REKLAMA
REKLAMA

„DNA Realu Madryt to wygrywanie, dobra gra i kształtowanie dobrych ludzi”

Raúl i Roberto Carlos byli ostatnimi gośćmi Białego Tygodnia na Europejskim Uniwersytecie Realu Madryt. Podczas wideokonferencji prowadzonej przez Emilio Butragueño, zawodnicy mówili o wartościach klubu.
REKLAMA
REKLAMA
„DNA Realu Madryt to wygrywanie, dobra gra i kształtowanie dobrych ludzi”
Fot. Getty Images

Raúl: DNA Realu Madryt to wygrywanie, dobra gra i kształtowanie dobrych ludzi
– Mam szansę być trenerem i uczyć tego, co znaczy Real Madryt i przekazywać wartości, które mi przekazano, kiedy przychodziłem. DNA Realu Madryt to wygrywanie, dobra gra i kształtowanie dobrych ludzi. To jest praca, którą wykonujemy w canterze. 

REKLAMA
REKLAMA

– Finał La Séptimy był piękny, ponieważ od 32 lat nie wygraliśmy Pucharu Europy. Byliśmy nową drużyną i pomimo nieregularnego sezonu w naszych głowach działo się coś innego, kiedy graliśmy w Lidze Mistrzów. Juventus był bardzo konkurencyjnym zespołem z wielkimi zawodnikami. Było nam bardzo trudno, ale było trochę magii w tym, co robiliśmy w tych rozgrywkach. W dniach poprzedzających finał drużyna była bardzo skupiona. Wierzyliśmy, że można to osiągnąć. To był historyczny wyczyn, pamiętam powitanie po powrocie do Madrytu. Wygraliśmy trzy Puchary Europy, ale ten był szczególny. 

– Gol w La Novenie? Dzień przed finałem w Glasgow Iván Campo nadepnął mi na stopę i w dzień meczu nie mogłem nawet założyć buta. Powiedziałem lekarzowi, żeby zrobił co trzeba, abym mógł grać. Czasami takie rzeczy się zdarzają. Godzinę przed rozgrzewką lekarz dał mi zastrzyk w palca i znieczulił mi go, dlatego uderzyłem tak źle. Strzeliłem gola znieczulonym palcem. To fajna anegdotka. 

– Najpiękniejszy moment w Realu Madryt? Bardzo trudno jest wybrać jeden. To dzień debiutu, w którym spełnia się twoje marzenie z dzieciństwa. Inny, bardziej drużynowy, to La Séptima. Jeśli chodzi o mnie indywidualnie, to Puchar Interkontynentalny z Vasco da Gama, którego dawno nie wygraliśmy. Strzeliłem gola i zrobiłem krok do przodu w mojej karierze na poziomie międzynarodowym. 

REKLAMA
REKLAMA

Roberto Carlos: Jestem dumny z bycia częścią Realu Madryt
– To bardzo piękne, kiedy przygotowujesz się do podróży i możesz opowiadać o historii Realu Madryt, jego DNA. Jestem szczęśliwy, że jeżdżę po świecie i opowiadam historię klubu i jestem częścią tej historii. To tłumaczenie kibicowi, dlaczego Real Madryt jest najlepszym klubem na świecie. Jestem dumny, że tworzę część tego klubu i jego historii. 

– 22 lata od La Séptimy? W Lidze nie graliśmy dobrze, ale byliśmy skupieni, by zajść jak najdalej w Lidze Mistrzów. Mieliśmy świetną szatnię, ze wspaniałą atmosferą, drużynę przyjaciół. Wiedzieliśmy, że Juventus był faworytem, ale kiedy piłka zaczęła się toczyć, już nie. Graliśmy z nadzieją, motywacją, w rodzinie. Byliśmy drużyną. To był dla nas szczególny finał i nie myśleliśmy o tym długim czasie bez wygrania Pucharu Europy. Myśleliśmy o tworzeniu historii. Miałem szczęście, że brałem udział przy golu. Najważniejsza była atmosfera w tej grupie, która była bardzo dobra. 

– Najpiękniejsze chwile? Pierwszy trening w miasteczku sportowym. Kiedy przyszedłem do szatni i zobaczyłem wszystkich zawodników, powiedziałem: „Co ja tutaj robię z tymi fenomenami?”. Później to była La Séptima z Juventusem i mój pierwszy gol w Klasyku. To trzy momenty, których nigdy nie zapomnę. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA