– Myślę, że za naszych czasów trudniej było strzelać bramki. Wtedy wszystko było bardziej fizyczne, a napastnicy byli mniej chronieni. Ale on [Ronaldo - dop. red.] potrafił robić wszystko.
– Ronaldo wyróżniał się na treningach. Był najlepszy. Nigdy nie będzie kolejnego Fenômeno jak Ronaldo. Ani Neymar, ani Cristiano, ani Messi. Ronaldo jest jedyny i najlepszy.
– Wiedziałem, jak niesamowity był, kiedy przychodził, ale wielu tego nie wiedziało. Zaskoczył wielu. Pamiętam 80 tysięcy osób bardzo szczęśliwych i mile nim zaskoczonych.
– Mieliśmy niewiarygodną atmosferę w drużynie. Mimo że było wielu wielkich zawodników, to była to po prostu grupa świetnych osób pracujących w tym samym miejscu. Wszyscy byliśmy świetnymi przyjaciółmi i dalej nimi jesteśmy. Było wspaniale. Real Madryt jest większy niż ego. Klub jest niesamowity, a jego kultura była tak wielka, że mogliśmy sprowadzać wybitnych piłkarzy.
– W szatni wszyscy musieli mówić po hiszpańsku. Jedynym, który zdecydował się mówić bardziej po portugalsku niż hiszpańsku był Beckham, ponieważ nie chciał wychodzić z mojego domu. Był blisko mnie i Ronaldo, więc jego portugalski był lepszy niż hiszpański.
– Zidane? Przychodził jako numer jeden na świecie. Nie jest osobą, która dużo mówi, więc pozwolił, by jego futbol przemawiał na boisku. Był jak artysta, jak tancerz baletowy. Jest jednym z najlepszych wszech czasów, a teraz jest jednym z najlepszych trenerów na świecie. Jest genialny jako człowiek. Tworzy dobrą relację ze swoimi zawodnikami i zna mentalność Realu Madryt. Uprościł pracę zawodników i wie, jak oni myślą.
– Myślę, że Cristiano i Messi przez kolejne trzy lata wciąż będą na szczycie, ale Neymar, Mbappé i Hazard później zajmą ich miejsce. Tak naprawdę myślę, że Hazard w krótkim czasie pokaże, że jest numerem jeden na świecie.
Komentarze (51)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się