Menu
/ abc.es

Valverde: Faul na Moracie był czysty, to część futbolu

Foto: Valverde: Faul na Moracie był czysty, to część futbolu
Fot. Getty Images

Fede Valverde udzielił telefonicznego wywiadu dziennikowi ABC. Przedstawiamy pełne tłumaczenie tej rozmowy.

Co sądzisz o pracy służb sanitarnych w czasie pandemii i ryzykowaniem przez nich życiem? Wiele z tych osób zmarło.
To było coś ciężkiego. Wiele rzeczy, które się wydarzyło, było naprawdę tragicznych. W takich chwilach widzisz, że są ludzie, dla których zawód to prawdziwa pasja. Sanitariusze, którzy pracowali w zagrożeniu, robili to z pasji do swojej pracy i to coś godnego podziwu. Przeżywali ciężkie chwile i należy postawić im ogromny pomnik.

W pewnym momencie w Hiszpanii umierało po 900 osób dziennie. Rodziny nie dostały nawet szansy na pożegnanie się z bliskimi...
Słyszę, że dla wielu to koszmar, ale koszmar to po prostu zły sen w nocy. My mamy 70 nocy z koszmarami i nawet nie wiem, jak to nazwać.

Dzisiaj wszystko jest obarczone ryzykiem.
Cóż, jest na ten temat wiele teorii. Futbol jest jedną z najbezpieczniejszych aktywności. Środki, jakie zastosowano, są ogromne i w tym sensie wszystko idzie świetnie.

Jak wyglądały twoje przygotowania fizyczne w domu?
Najlepsze w tym wszystkim było to, że nasz sztab medyczny był naprawdę szybki i zobaczył przed kimkolwiek innym, co nadchodzi. Jesteśmy z nich bardzo dumni. Klub także alarmował nas z wyprzedzeniem o znaczeniu tej pandemii. Dlatego to wszystko było dla nas prostsze. Naprawdę rozumieliśmy, że to, co nadchodzi, nie będzie ani łatwe, ani szybkie.

Jakie mieliście w tym okresie informacje od trenera? Jak komunikował się z drużyną?
Od pierwszego momentu sztab szkoleniowy pracował nad tym, by zadbać o naszą formę fizyczną, ale także psychologiczną. Zidane nas kontrolował i powtarzał, że nie możemy odpuścić, że nie możemy się zdrzemnąć. Praca mentalna ze strony trenera była kluczowa przy całej tej sytuacji.

Za czym z bycia na murawie najbardziej tęskniłeś? Bieganiem bez granic?
Brakowało mi tego, biegania bez limitów, ćwiczenia na dużym obszarze z piłką, tego ponownego poczucia się piłkarzem, który ma misję: znowu rozegrać mecz 11 na 11 i walczyć o nasze cele. Ten klub zawsze walczy, by wygrywać.

Będziecie grać bez kibiców. Cisza na stadionach stworzy nowy futbol?
Futbol nie zmieni się w swojej esencji gry 11 na 11, ale zmieni się sposób przeżywania go na zewnątrz i sposób obserwowania spotkań. Będę mocno tęsknić za ludźmi na trybunach i nie odnoszę się tylko do naszych kibiców i naszego Bernabéu, ale także braku fanów na innych obiektach. Wszystko będzie inne, dziwne i trzeba się do tego dostosować.

Macie w głowach La Ligę i widzicie jasno szansę na zostanie mistrzami?
Pięknie byłoby wygrać La Ligę. Ten rok jest trudny dla wszystkich, a szczególnie dla osób, które straciły bliskich. Wszyscy kibice powinni otrzymać jakąś radość i szansę na zobaczenie zwycięstwa swojego zespołu. To jednak niemożliwe. My wiemy, że przez własne błędy tracimy dwa punkty do lidera i trzeba wykonać wielką pracę, by odrobić tę stratę.

Czy przyznanie tytułu Barcelonie bez gry byłoby niesprawiedliwe?
Są różne teorie i każda zasługuje na szacunek. Ja uważam, że najpiękniej byłoby dokończyć La Ligę i poznać realnego mistrza po 38 rozegranych kolejkach.

Mistrzostwo wygra zespół lepszy fizycznie czy lepsza drużyna?
Aspekt fizyczny będzie robić różnicę. Granie jako drużyna zobaczymy u każdego, bo wszyscy mamy przed sobą gigantyczną rzeczywistość i te wydarzenia zjednoczonyły jeszcze bardziej każdą szatnię. W fazie, w której wrócimy, czyli przy 11 pozostających kolejkach, każdy gra o coś bardzo ważnego i każde spotkanie jest decydujące.

Co dla ciebie oznaczałoby zostanie mistrzem?
Pięknie byłoby wygrać tę ligę, która niezależnie od wszystkiego przejdzie do historii. Jest wiele osób, którym zadedykowałbym tytuł. Ta lista jest długa. Cierpiało ostatnio tyle osób...

W sierpniu ma wrócić Liga Mistrzów. Wierzysz w remontadę w starciu z City?
Obyśmy za dwa miesiące mogli rozegrać ten rewanż. To już byłoby zwycięstwo dla wszystkich. To byłoby coś ważnego i wyznaczyłoby nowy okres w futbolu, także w życiu nas wszystkich. Wylot poza Hiszpanię na mecz oznaczałby wiele dla całego społeczeństwa. Remontada jest możliwa, bo w Realu Madryt wszystko jest możliwe. Za szybko, by teraz o tym myśleć, ale w zasadach klubu znajduje się próba wygrania wszystkiego niezależnie od trudności.

Będziecie rywalizować co 3 dni. Przygotowanie fizyczne będzie podstawą? Dojdzie do wielu zaskakujących wyników?
Będzie bardzo ciężko. Przygotowanie fizyczne i mentalne w najbliższych tygodniach mocno naznaczy los drużyn. Musimy jasno zdawać sobie sprawę, że każdy kolejny trening to walka o zwiększenie naszych szans. Dlatego kluczowa jest koncentracja. To możliwe, że niektórzy podchodzą do tego inaczej czy luźniej, ale nie należy tego robić. Trzeba wykonać wielką mentalną pracę. To nie będzie nic łatwego.

Testy, maseczki i rękawiczki sprawiają, że to wszystko jest mocno inne?
Wszystko jest po prostu inne. Znamy środki, jakie wprowadził Real czy La Liga, byśmy mogli trenować. Niewiele rzeczy zostało takimi, jakimi je znaliśmy. Wszystko, co robiliśmy w życiu, było inne od tego, co robimy teraz. Jednak nadzieja na powrót futbolu może poradzić sobie ze wszystkim. Piłka pokona wirusa, pokona wszystko.

Real Madryt nie skorzystał z zasiłków państwowych. Wiele klubów jednak wykorzystało tę opcję. Co o tym sądzisz?
Wiele osób przechodzi przez poważne problemy, a my czujemy się szczęśliwcami. Jesteśmy w Realu Madryt, firmie, która dokonała poświęceń, która mogła przetrzymać większą część tego uderzenia i w której pracownicy utrzymali stanowiska i pensje. To jeden z powodów, dzięki któremu jestem dumny z mojego klubu. Co do innych, jestem nikim, by to komentować.

Madridismo ma cię w sercu od momentu, w którym uniemożliwiłeś Moracie zdobycie bramki w finale Superpucharu Hiszpanii.
Nie wiem, czy tym trafiłem do serc madridismo, ale nie czuję się dumny z żadnego faulu na rywalu. Nie znam nikogo, kto lubi faulować. Idealnie byłoby kończyć mecz bez żadnego przewinienia, ale to część futbolu. Nie czułbym się jednak też dumny, gdybym nie zrobił niczego dla drużyny w tej czy jakiejkolwiek innej akcji. To był czysty faul, oczywiście wykonany bez zamiaru doprowadzenia do kontuzji! To mój obowiązek wobec mojego herbu i będę go zawsze bronić na podstawie zasad gry. Faul to część zasad piłki nożnej.

Czy to sezon, w którym potwierdzasz swoją pozycję w zespole?
Nie czuję, że przeżyłem moment potwierdzenia mojej pozycji. Pozostaję z mentalnością z pierwszego dnia, w którym wszedłem do największej szatni na świecie. Tutaj wielu zawodników to gwiazdy, które mają potwierdzone statusy od dawna i wiem od nich, że aby poczuć, że wywalczyłeś swoje miejsce w zespole, musisz wykonać wielką pracę. Ja wykonuję ją dopiero od niedawna. Moje cele są klarowne: uczyć się i dawać z siebie wszystko.

Chcesz pozostać w Realu Madryt na zawsze?
To marzenie mojego życia. Nie chcę być w innym miejscu niż Real Madryt. Nie ucieszę się bardziej z niczego niż bycia potrzebnym i użytecznym w ekipie moich marzeń.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!