Jeśli spełnią się zamiary i plany Javiera Tebasa, to 12 czerwca La Liga wróci na boiska. Pandemia koronawirusa praktycznie z dnia na dzień zastopowała rozgrywki, które nabierały tempa i zmierzały w kierunku ostatecznego rozstrzygnięcia tytułu mistrza Hiszpanii. W tym momencie pozycję lidera zajmuje Barcelona, która ma dwupunktową przewagę nad drugim Realem Madryt, a do zakończenia sezonu zostało jeszcze 11 kolejek. Na korzyść Zinédine'a Zidane'a działa fakt, że w rozgrywaniu mini ligowych sprintów ma już pewne doświadczenie – wie, co robić powinien, a czego się za wszelką cenę wystrzegać.
Ta z obecnego sezonu będzie już trzecią miniligą Zizou. Tę pierwszą miał okazję rozegrać w sezonie 2015/16, gdy w połowie rozgrywek zastąpił zwolnionego Rafę Beníteza. Wówczas w 20 ligowych spotkaniach zgarnął aż 53 punkty na 60 możliwych (88,33% całości) notując 17 zwycięstw, 2 remisy i 1 porażkę z bliansem bramkowym 63-16. W tym samym czasie Barcelona zdobyła o 4 oczka mniej od Królewskich, ale dzięki pokaźnej przewadze z pierwszej części sezonu i tak zdobyła mistrzostwo.
Drugi przypadek miniligi w wykonaniu Zidane'a wyglądał już jednak dużo gorzej. W poprzednim sezonie Francuz wrócił do Realu Madryt, gdy do rozegrania było 11 kolejek ligowych (dokładnie tyle, ile zostało do zakończenia tych obecnych rozgrywek). W tym czasie zanotował tylko 5 triumfów, 4 remisy i 2 porażki z bardzo słabym bilansem bramkowym 16-14. Gdyby po tych 11 spotkaniach stworzyć minitabelę ligową, Królewscy zajmowaliby dopiero 8. miejsce – nie zakwalifikowaliby się nawet do Ligi Europy.
| Sezon | Kolejki | Zwycięstwa | Remisy | Porażki | Bramki zdobyte | Bramki stracone | Punkty | Miejsce |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 2015/16 | 20 | 17 | 2 | 1 | 63 | 16 | 53 | 1. |
| 2018/19 | 11 | 5 | 4 | 2 | 16 | 14 | 17 | 8. |
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się