– Co stało się, że nie przeszedłem do Realu? Cóż, nie wiem... Przez tamte 5-6 lat moja kariera miała największy wydźwięk na poziomie krajowym z zainteresowaniem oczywiście Realu i Barcelony oraz międzynarodowym szczególnie z zainteresowaniem ekip z Premier League. Było wiele ofert. Ja należałem do Valencii i powtarzałem, że odejdę w dniu, w którym będą chcieli mnie sprzedać.
– Na końcu nie udało się. Rzeczy są prostsze niż to wygląda. Nie doszło do odpowiednich okoliczności w takim sensie, że przy transferze musi istnieć wola dwóch klubów, a także wola zawodnika. W tym przypadku te okoliczności nie połączyły się w różnych latach, w których negocjowano z Valencią.
– Jaki zawodnik obecnie przypomina mnie na boisku? Cóż, to trudna sprawa... Każdy gracz jest inny, chociaż w świecie piłki lubimy porównywać zawodników. Na końcu każdy ma swoje cechy i trudno porównywać się do innych. Nigdy nie myślałem w takich kategoriach, ale podoba mi się wielu napastników. W Barcelonie wszystko, co robi Luis Suárez, jest fantastyczne. Benzema to inny zawodnik i chociaż może nie strzela tyle goli co Suárez, to dużo bardziej uczestniczy w grze. Mam też słabość do Harry'ego Kane'a. Ma słabszy sezon, bo był kontuzjowany, ale to jeden z najmocniejszych napastników na świecie.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się