Kiedy atakujący jako piłkarz Chelsea wracał po długiej nieobecności, prezentował dwie skrajnie różne wersje. Za pierwszym razem, w sezonie 2015/16, z miejsca odaplił, zdobywając cztery bramki w swoich pierwszych czterech meczach po przebyciu urazu. Za drugim razem, w sezonie 2017/18, potrzebował jednak aż siedmiu spotkań, by nastroić się do odpowiedniej częstotliwości.
Przeanalizujmy sprawy po kolei. W marcu i kwietniu 2016 roku Eden z powodu problemów mięśniowych był poza grą przez 42 dni. Przegapił w tym czasie mimo to zaledwie pięć starć, przez co być może nie miał aż takich problemów ze złapaniem odpowiedniego rytmu. Najpierw dublet z Bournemouth (4:1), następnie gol z Tottenhamem, jedna potyczka z pustym przebiegiem oraz bramka z Liverpoolem.
Przypadek sprzed dwóch sezonów zakłada jednak dla Realu Madryt o wiele bardziej pesymistyczny scenariusz, tym bardziej że wówczas Hazard zmagał się z praktycznie tym samym urazem, co dziś. Latem 2017 roku Belg poddał się zabiegowi kostki, przez co musiał pauzować jeszcze w trzech pierwszych kolejkach Premier League. Następnie do gry wracał w wolnym tempie, w trzech spotkaniach otrzymał zaledwie 50 minut. Dopiero w swojej ósmej potyczce zdołał wpisać się na listę strzelców, przedtem nie zdołał dokonać tej sztuki w starciach z Leicester, Karabachem, Atlético, Arsenalem, Stoke, City i Crystal Palace. Wreszcie jednak odpalił w świetnym stylu, począwszy od dubletu z Romą w Lidze Mistrzów. Sezon Hazard kończył z 17 golami i 13 asystami. Pozwala to mieć nadzieję, że i w Realu Madryt Eden w końcu złapie odpowiedni rytm.
Na bieżąco z postępami atakującego są zarówno Zidane, jak i Roberto Martínez, który ostatnio stwierdził nawet w jednym z wywiadów, że piłkarz za moment będzie mógł biegać. W trakcie rehabilitacji wszystkie strony dbały o to, by Eden nie przybrał na wadze. Nim w meczu z Levante odnowił mu się uraz, zawodnik ściśle przestrzegał zaleceń, a sztab szkoleniowy uważał, że jest w świetnym stanie przed powrotem na boisko.
W tym sezonie Hazard pozostaje poza grą dłużej niż przez wszystkie lata pobytu w Chelsea. To już jednak przeszłość, w Realu wolą patrzeć przed siebie. Jeśli ostatecznie wrócimy do gry w lidze i Champions League, Królewscy będą potrzebowali Edena w pełni formy na już.
Komentarze (35)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się