Marcelo, którego kontrakt obowiązuje do 2022 roku, jest szczęśliwy w Madrycie i chce pozostać w Realu Madryt. W ostatnich miesiącach spekulowano o jego ewentualnym odejściu, ale – jak dowiedział się dziennik AS – zamiarem Brazylijczyka jest pozostanie w klubie. Działacze nie będą stawiali przeszkód 31-latkowi i uszanują jego decyzję, której jedynym poszkodowanym będzie... Sergio Reguilón.
Wychowankowi bardzo podobało się wypożyczenie do Sevilli, w której odzyskał dobre odczucia, dzięki którym ponad rok temu zdobył uznanie w Realu Solariego. Niemniej, odejście argentyńskiego szkoleniowca i przyjście Zidane'a zesłało Reguilóna na drugi plan, a do łask wrócił Marcelo. To i transfer Mendy'ego sprawiło, że 23-latek musiał poszukać szczęścia poza Madrytem.
AS informował już, że Reguilón może nawet definitywnie pożegnać się z Królewskimi. Zainteresowanie defensorem przejawiał Juventus, a Zidane dał zielone światło na odejście. Reguilón został tylko dlatego, że czuł ogromną więź do klubu. Był przekonany, że odniesie sukces, a ostatnie miesiące w Sewilli pokazały, że na wypożyczeniu może zaprezentować pełnię swojego potencjału, co z pewnością nie byłoby łatwe w Madrycie.
Reguilón zawsze chciał wrócić na Bernabéu, jednak sprowadzenie Mendy'ego i decyzja Marcelo o wypełnieniu kontraktu sprawiają, że staje się to praktycznie niemożliwe. W Sevilli nie ukrywają, że chcieliby w dalszym ciągu korzystać z usług wychowanka Los Blancos. Z kolei włodarze Realu Madryt będą musieli wysłuchać zawodnika, by zadecydować o wspólnej przyszłości... Lub powiedzieć sobie adiós.
Komentarze (40)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się