6 grudnia 1995 roku. Miejscowy Betis podejmuje na Benito Villamarín zespół Girondins Bordeaux. W ekipie gości z siódemką na plecach na murawie melduje się niejaki Zinédine Zidane, któremu wystarczyły zaledwie cztery minuty, aby po raz pierwszy wprawić w osłupienie całą piłkarską Hiszpanię. Zdobywa fantastyczną bramkę strzałem praktycznie ze środka boiska i wyprowadza swoją drużynę na prowadzenie. Było to pierwsze dzieło sztuki w rozpoczynającej się wówczas karierze francuskiego pomocnika, którego za ponad pięć lat Florentino Pérez sprowadzi do Realu Madryt.
Tamto golazo sprzed ponad 24 lat okazało się być jedynym dobrym wspomnieniem Zizou w roli piłkarza na stadionie Betisu. Nigdy będąc na murawie Benito Villamarín nie był w stanie odnieść zwycięstwa. Nawet tamtego grudniowego wieczora 1995 roku gospodarze odwrócili losy meczu i ostatecznie wygrali 2:1. W koszulce Realu Madryt Zidane czterokrotnie mierzył się w La Lidze na wyjeździe z Betisem – w tym czasie zanotował trzy remisy po 1:1 i jedną porażkę 1:3, a ponadto ani razu nie był nawet przez chwilę na prowadzeniu. W trakcie piłkarskiej kariery Francuza Królewscy co prawda wygrali raz na Benito Villamarín w ćwierćfinale Copa del Rey sezonu 2005/06, ale pomocnik przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych.
Liczby Zidane'a w roli trenera wyglądają już jednak na stadionie Betisu zupełnie inaczej. Jego debiut na Villamarín skończył się remisem 1:1, ale już dwie kolejne wizyty kończyły się goleadami w wykonaniu gości – 6:1 i 5:3.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się