Słabość defensywna Betisu w ostatnich kolejkach niemalże obliguje Rubiego do powrotu do wariantu ustawienia z trójką obrońców, która bardzo dobrze się mu przysłużyła na Bernabéu. Na terenie Królewskich udało mu się dzięki temu osiągnąć bezbramkowy remis, co w obecnej sytuacji Verdiblancos byłoby niemal błogosławieństwem. W pierwszej rundzie tą trójkę tworzyli Mandi, Sidneí oraz Feddal, a Marc Bartra zagrał w środku pola.
Tym razem wychowanek Barcelony powinien wrócić na swoją pozycję środkowego obrońcy, ponieważ Zou Feddal wciąż negocjuje kwestię transferu do Valencii. W porównaniu do meczu przy Concha Espina 1, w środku pola zagra Edgar, czyli rezerwowe rozwiązanie „na już”. Rubi wyciągnął go z rezerw i wchodząc z ławki zawsze prezentował się co najmniej solidnie. To własnie na jego barkach pozostanie odnalezienie równowagi w środkowej strefie gry Betisu.
Wydaje się, że reszta składu jest już ustalona, ponieważ Joel Robles, Emerson, Álex Moreno, Canales i Fékir mają status nietykalnych w ekipie Verdiblancos. Wątpliwości dotyczą jedynie tego, czy Rubi postawi na Guardado, aby jeszcze bardziej wzmocnić środek pola i nieco bardziej kontrolować grę, czy też postawi na Joaquína, czyli nieco bardziej ofensywny wariant. Właśnie w strefie ataku możemy spodziewać się najwięcej zmian, bo dużo zależy od tego, jakim zaufaniem ze strony trenera cieszą się Borja Iglesias, który póki co jest ogromnym niewypałem, oraz Loren, który również nie prezentuje swojego zwyczajowego poziomu, ale ostatnio trafił do siatki na Estadio Mestalla. Główną nowością jest jednak trójka stoperów, która na Bernabéu przyniosła efekty.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się