– Od samego początku wiedzieliśmy, że będzie bardzo trudno. ASVEL prezentuje bardzo fizyczną i intensywną koszykówkę, co udowodnili we wtorek z Valencią. Dla nas to było trudne, ponieważ w niedzielę graliśmy w Maladze, później we wtorek w Mediolanie i teraz w Madrycie. Trzy spotkania w pięć dni. Niektórzy zawodnicy są kontuzjowani, a inni grają zbyt wiele minut. Brakowało nam świeżości, ale zrobiliśmy wiele dobrych rzeczy, żeby pozostać w grze.
– Dobrze pracowaliśmy przy zbiórkach, ale nasza skuteczność rzutów osobistych nie była dobra i zaliczyliśmy kilka niezbyt mądrych strat. Ogólnie jednak rozegraliśmy solidny mecz i dlatego odnieśliśmy zwycięstwo.
– Mario dał nam dobry start. Potrzebowaliśmy tej dodatkowej energii, którą dali nam Mario i Usman. Mario był bardzo ważny na początku, kiedy zaczęliśmy inną piątką niż zwykle, dzięki czemu mogliśmy więcej rotować składem. Usman natomiast dał nam energię w końcówce, trafiając ważne rzuty, zbierając piłki i grając w obronie. Jestem zadowolony z ich powodu i zadowolony z całego zespołu.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się