Rola Viníciusa w Realu Zidane'a diametralnie się zmienia – zawodnik przestał być problemem, a stał się rozwiązaniem. Francuski szkoleniowiec wystawiał Brazylijczyka w pierwszym składzie w zaledwie 11 na 37 spotkaniach bieżącego sezonu (29,7% wszystkich), jednak w najważniejszym jak do tej pory meczu kampanii Vini zagrał od początku. I nie zawiódł – popisał się asystą do Isco przy jedynym golu Królewskich. Vinícius grając na swojej ulubionej, lewej stronie był najgroźniejszym zawodnikiem Los Blancos i jedynym, który potrafił minąć przeciwnika zawodem. Wielokrotnie dawał się we znaki Walkerowi i był najczęściej poszukiwanym zawodnikiem przez swoich kolegów. Ponadto, Vini nie zapomniał o zadaniach defensywnych i zanotował aż 8 odbiorów.
Bieżący sezon nie rozpoczął się najlepiej dla 19-latka. Po przyjściu Hazarda piłkarz był zmuszony do przejścia na prawą flankę. Tam nigdy nie czuł się komfortowo, co w połączeniu z brakiem gry skutkowało utratą pewności siebie. Vinícius w ogóle nie przypominał zawodnika, który błyszczał w sezonie 2018/2019 po przyjściu Solariego. Aż sześć razy znajdował się poza kadrą z powodu decyzji Zidane'a i przegrał walkę o rotację z Rodrygo, Bale'em i Isco. Zizou rzadko pamiętał o Vinim.
Niemniej, podobnie jak w poprzednim sezonie, wraz z nowym rokiem przyszedł nowy Vinícius. Po kilku dobrych występach w Pucharze Króla, gdzie strzelił nawet gola Saragossie, punktem zwrotnym były derby z Atlético. Brazylijczyk zasiadł na ławce, ale jego wejście odminiło Real, który ostatecznie wygrał 1:0. Mimo tego Zidane wciąż dawał szanse Bale'owi (między innymi z Osasuną i Celtą). Walijczyk ich nie wykorzystał i w kluczowym dniu pierwszy skład dostał Vinícius. Wobec kontuzji Hazarda Brazylijczyk wygrał wyścig o wyjściową jedenastkę z zawodnikami, którzy na początku sezonu mieli wyższe notowania.
Gol
Z pewnoscią Viníciusowi brakuje wciąż skuteczności. Z Manchesterem City miał bardzo dobrą okazję do wpisania się na listę strzelców. Ederson intuicyjnie wybił przed siebie piłkę po strzale głową Benzemy, ta spadła obok Viniego, ale zawodnik... upadł. W bieżącym sezonie 19-latek strzelił tylko trzy gole. Poprawa skuteczności to główny element, nad którym Vini wciąż musi pracować.
Komentarze (52)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się