REKLAMA
REKLAMA

Laso: W Pucharze Króla nie ma niespodzianek

Pablo Laso rozmawiał z dziennikarzami po spotkaniu z Bilbao. Chwalił postawę drużyny, ale również pogratulował rywalom dobrego sezonu. Zapewnił również, że odpadnięcie Barcelony nie jest dla niego niespodzianką.
REKLAMA
REKLAMA
Laso: W Pucharze Króla nie ma niespodzianek
Fot. Getty Images

– Trzeba pogratulować drużynie zwycięstwa. To był wielki mecz koszykówki. Byliśmy bardzo solidni, wygrywając trzy pierwsze kwarty i remisując ostatnią. Bardzo się skoncentrowaliśmy na spotkaniu i mieliśmy bardzo mało strat. Nie mam wrażenia, że zagraliśmy rewelacyjnie, ale byliśmy solidni w starciu z drużyną, która wiele zrobiła w tym meczu.

– Bilbao zajmuje piąte miejsce w lidze, na co sobie zasłużyło. To drużyna grająca z pewnością siebie i prezentująca ładną koszykówkę. Ważne było to, żebyśmy przewyższyli ich pewność siebie. Praca wszystkich zawodników była znakomita. Dobrze przygotowaliśmy się do meczu, a następnie znakomicie realizowaliśmy założenia. Jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa. Gratuluję również Bilbao za ich sezon.

– Najlepsze w Pucharze Króla jest to, że ludzie z zewnątrz stara się robić prognozy. To zrozumiałe, ale od wewnątrz Puchar Króla jest bardzo trudny. Każdy mecz jest finałem i staram się przez to powiedzieć, że tutaj nie ma niespodzianek, za to są wielkie drużyny i wielkie mecze. Jako trener moim obowiązkiem jest znać naszą dyspozycję. Z Bilbao rozegraliśmy finał i jestem bardzo zadowolony z reakcji drużyny.

REKLAMA
REKLAMA

– Valencia jest bardzo dobrze zbudowaną drużyną, która świetnie gra pod koszem i stwarza zagrożenie z dystansu. Są bardzo kompletni i dlatego tak dobrze się spisują w Eurolidze i w Lidze Endesa. Pokonując Barcelonę, udowodnili to. Wiemy, że czeka nas skomplikowany mecz i darzymy tego rywala dużym szacunkiem, zresztą nie może być inaczej w półfinale Pucharu Króla.

– Rudy ma problemy z przywodzicielem uda, które ciągną się za nim już od jakiegoś czasu. Staramy się trzymać terminów, a dzisiaj ten uraz mu się odnowił. Nie powinniśmy jednak wymuszać powrotu zawodnika, nawet jeśli on sam chce grać. Mam nadzieję, że to nie będzie nic poważnego i będziemy mogli na niego liczyć w sobotę. Zobaczymy, jak się będzie czuł za 48 godzin.

– Zawsze powtarzam, że Tavares jest wyjątkowym zawodnikiem, który warunkuje grę obu zespołów. Nie wątpimy we wkład, który on nam może dać. Doceniamy jego postawę, a on wiele daje drużynie. Jego statystyki i występ były bardzo dobrze. O Llullu mogę tylko powiedzieć, że jest wielkim zawodnikiem, prawdziwym crackiem.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA