Dziennik podaje, że sam trener musiał hamować zapędy Hazarda, który był gotowy złapać pierwsze minuty już w poprzednim tygodniu. Zizou znany jest jednak z maksymalnej ostrożności nawet przy najmniejszych urazach i zdecydował, że nie wystawi 29-latka na żadne ryzyko, dając mu dodatkowy tydzień pracy przed spotkaniem z Celtą.
Co więcej, MARCA twierdzi, że lekarze i trenerzy, z którymi pracują kontuzjowani zawodnicy, widzą Belga gotowego na 60% swojego rytmu konkurencyjnego. Hazard ma już za sobą kilka minimeczów z kolegami na pełnej intensywności, a jego odczucia fizyczne są bardzo dobre. Dlatego właśnie szykowany jest na ostatnie 30 minut starcia z Celtą, jeśli tylko spotkanie ułoży się po myśli Królewskich.
Dzisiaj mija dokładnie 80 dni od rewanżowego meczu z Paris Saint-Germain, w którym Hazard najpierw prezentował się z doskonałej strony na boisku, a następnie padł ofiarą brzydkiego ataku Thomasa Meuniera. Oczekiwanie na powrót zawodnika, który miał prowadzić drużynę, jest ogromne, ale wszyscy podkreślają, że bez niego ekipa utrzymała się w walce o La Ligę i Ligę Mistrzów.
Belga brakowało przez prawie 3 ostatnie miesiące, ale wraca przed dwoma spotkaniami, które naznaczą końcówkę sezonu. 26 lutego w Madrycie stawi się Manchester City, a cztery dni później na Santiago Bernabéu pojawi się Barcelona. Zidane ma nadzieję, że w obu tych meczach będzie mógł w pełni skorzystać z Hazarda. Boiskowa droga do 100% dyspozycji atakującego ma zacząć się w niedzielę w spotkaniu z Celtą.
Komentarze (106)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się