– Kiedy mnie pytają o tytuł, który wywołał u mnie największą ekscytację przez te 10-12 lat pracy jako trener, to mówię, że tamto mistrzostwo [z wygraną 2:6 na Santiago Bernabéu]. To była pierwsza liga, jaką wygraliśmy. Pamiętam, że Real miał 12 wygranych z rzędu, zmniejszył przewagę z 12 do 4 oczek i wiedzieliśmy, że jeśli przegramy, to przy całej tej maszynerii... [śmiech] jaką wszyscy znamy, będzie nam ciężko. Tak, to był wielki dzień.
– Najlepszy bramkarz, przeciwko któremu grałem? Casillas. To był jeden z tych bramkarzy, który bronił to, co trzeba było obronić. Dał Realowi wiele punktów.
– Real po Cristiano? To było nieuniknione. Ci gracze są tak znaczący dla gry... Gdy Messi odejdzie, Barcelona też będzie potrzebować czasu, by się do tego dostosować i przebudować. Oni mają ogromny wpływ dla swoich ekip, jak ci wielcy koszykarze, którzy kończą kariery. Wtedy te drużyny obniżają poziom, to jest nieuniknione. Strzelasz 40-50 goli przez 10-15 lat... Kto to ma robić?
– Transfer Hazarda? Myślę, że Real musi to przemyśleć, bo jeśli Hazard nie gra dobrze, to w Realu coś się dzieje. On nie jest top, on jest na jeszcze wyższym poziomie. Z tego, co ja widziałem tu u niego w Anglii przez te 3-4 lata, jest to gracz klasy światowej. I zacznie grać. Wszyscy potrzebują czasu na aklimatyzację. Jest świetny.
– Czy tęsknię za Klasykami? Trochę tak. W każdym roku mieliśmy mecz wieku. W Anglii jest inaczej. Tu największy mecz to United-Liverpool i mamy też derby miasta z United, ale na poziomie medialnym nie ma to nic wspólnego z Klasykiem. Tutaj to wielki mecz, ale tylko wielki mecz. Takie rzeczy dzieją się tylko w Hiszpanii i we Włoszech. Jedziesz do Niemiec, ludzie lubią obejrzeć Bayern z Dortmundem, ale to zostaje tam. Następnego dnia ci ludzie idą do teatru, idą na spacer czy robią coś innego, ale jest po meczu. To jednak sprawy kulturowe. Hiszpania tego potrzebuje i dlatego tak to wygląda.
– Najgorszy mecz jako trener? 0:4 Bayernu z Realem. Słowa, że gracze Realu to atleci? Moje pytanie brzmi: to są atleci czy to nie są atleci? Bale, Cristiano... [krzywi się] Wydaje się, że gdy powiesz coś ewidentnego, nagle nie jest to prawdą. To był najgorszy mecz, bo robiłem tam rzeczy, których nie czułem i poszło nam źle. To była moja wina? To była całkowicie moja wina, od pierwszej do ostatniej rzeczy. Nie mogliśmy zagrać swojej piłki w starciu z Realem, który miał wtedy wielką drużynę. Xabi Alonso, Modrić, Di María, Bale, Benzema, Cristiano... Mieli bombowy skład. Do tego Carvajal, Sergio Ramos... Wspaniała ekipa.
– Foden? Jest świetny. Będzie bombą. Nie mamy tu jednak klauzuli odejścia, więc będzie wam ciężko [„wam”, bo prowadzący wywiad to kibic Realu Madryt]. Musisz negocjować ze mną. De Bruyne? Florentino musi też dzwonić do mnie.
– Agresywne oczekiwania mediów co do występów City w Lidze Mistrzów? To coś normalnego... Trochę ponad dekadę ten klub walczył o utrzymanie w Premier League i został kupiony przez ludzi z Abu Zabi. Zanotowano skok, który pozwolił wygrać cztery mistrzostwa w ciągu dekady. Wygraliśmy wszystko w kraju, a teraz ludzie proszą o Ligę Mistrzów i to jest normalne. Spróbujemy i jeśli się nie uda, to spróbujemy za rok. Jeśli nie uda się wtedy, to uda się w przyszłości. Dobre jest to, że możesz pomyśleć, że jeśli nie udało się w tym roku, to w następnym masz kolejną szansę. Świat nie kończy się tylko dlatego, że nie wygrałeś ligi czy Ligi Mistrzów.
– Zaskoczenie porażkami Barcelony z Romą i Liverpoolem? Dochodzi do takich rzeczy, bo nie podróżujecie za dużo. Siedzicie w domu i nie widzicie, co dzieje się na zewnątrz. Ludzie na zewnątrz też trenują i przygotowują się. Tu też są dobrzy trenerzy i piłkarze. Czasami mogą cię pokonać. Wy jednak nie wyjeżdżacie z domu i myślicie, że na świecie istniejecie tylko wy. Są też inne ekipy, które są świetne. Słaby wieczór w tych rozgrywkach sprawia, że odpadasz. W Europie jest wysoki poziom, bardzo wysoki. Dlatego każdego dnia musisz być bardzo dokładny i przez 180 minut tych dwóch meczów nie możesz się pomylić... Lub mylić w bardzo, bardzo niewielkim stopniu. Stało się tam właśnie to, ale Barcelona na pewno wróci.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się