– Derby to derby. To zawsze bardzo fajne mecze, w których piłkarze nawet w dołku formy dają z siebie to, co najlepsze. Real podejdzie do spotkania w nieco lepszym momencie, ale to nic nie znaczy.
– Nie powiedziałbym, że Atlético przechodzi przez kryzys. Kryzysy wyglądają inaczej. Kiedy jednak nie masz wyników, tracisz na pewności siebie. Z czasem wszystko wraca do normy. Królewscy z kolei na rezultaty narzekać nie mogą. Z Saragossą zagrało kilku rezerwowych i pozostawili oni po sobie dobre wrażenie.
– Nie sądzę, by Real był w tym sezonie skupiony na lidze bardziej niż w poprzednich latach. Oni zawsze walczą o wszystko. W obecnych rozgrywkach po prostu nie tracili punktów w miejscach, w których tracili je rok temu.
– Nie wolno spieszyć się z ocenami młodych graczy. Oni muszą zaadaptować się do hiszpańskiej ligi oraz presji ciążącej na Realu Madryt. Jović prezentuje odpowiedni poziom, zdążył to już udowodnić.
– Przez klub przewinęło się wielu bardzo dobrych graczy, zarówno młodych, jak i weteranów, którzy nie odnieśli tu sukcesu. Trzeba jednak zachowywać cierpliwość i czekać, aż zawodnik zacznie dawać z siebie to, co najlepsze. To prawda, że w Realu nie ma zbyt wiele tego czasu, ponieważ z miejsca stawiane są przed tobą olbrzymie wymagania.
– Real jest przyzwyczajony do Benzemy, on częściej się cofa i szuka gry kombinacyjnej. Do tego przedtem grał tutaj Cristiano. Wchodzenie w ich skórę jest skomplikowanym zadaniem. Na tej pozycji albo przychodzisz i w magiczny sposób 20 pierwszych dotknięć piłki zamieniasz na bramki, albo spotkasz trudności w adaptacji. Trzeba pozostawać cierpliwym.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się