– Podeszliśmy do tego meczu w odpowiedni sposób: wyszliśmy z wielką intensywnością i skupieniem. Na końcu to sprawiedliwy wynik i awans. Trener powiedział, żebyśmy potraktowali to jako kolejny finał na drodze do wygrania tytułu.
– 20 meczów bez porażki? Czujemy to, co mówi trener, że zostaje jeszcze trochę do walki o tytuły. To długa droga. Obyśmy utrzymali ten poziom do końca sezonu. Zmiana po porażce z Mallorcą? Można przyznać, że tamten mecz był punktem zwrotnym. Od tamtej pory wykonujemy świetną pracę.
– Rotacje przypominają sezon dubletu? Trener pokazał już w pierwszym etapie, że wierzy we wszystkich i że wszystkim daje szanse. To sprawia, że wszyscy są zaangażowani i dajemy z siebie maksimum, a rywalizacja podwyższa poziom całego zespołu.
– Występ Bale'a w derbach będzie niesprawiedliwością? Decyduje trener. On wie, co jest najlepsze dla zespołu, a my zajmujemy się pracą. Czy szatnia ma jakąś skargę na Bale'a? W ogóle nie. Dlaczego Bale nie został powołany? To wykracza poza moje kompetencje.
– Większe chęci na Puchar Króla niż w poprzednich sezonach? Mamy wielkie chęci na wygranie wszystkiego. Puchar rozstrzyga się w styczniu i lutym. Chcemy dojść do finału, który pozwoli powalczyć o tytuł.
– Mecz z Atlético Madryt zawsze jest trudny. To są derby i oni na pewno niczego nam nie ułatwią. Podchodzimy do tego starcia z chęciami na wygraną i zdobycie trzech punktów.
– Jestem zadowolony z tego, jak mi idzie. W pierwszej części sezonu doznałem praktycznie dwóch kontuzji z rzędu i trochę kosztowało mnie nabranie rytmu. Teraz powoli łapię rytm i chcę pomagać drużynie.
– Niektórzy nie okazują mi szacunku? Ja staram się odcinać od krytyki. Jestem graczem Realu Madryt i wiem, co to znaczy. Trzeba patrzeć na sprawy z przejrzystością. Na końcu trzeba wierzyć w siebie i pracować.
Komentarze (44)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się