– Nie graliśmy równo i nie potrafiliśmy zarządzać przewagą, którą mieliśmy. Baskonia wróciła do meczu w drugiej kwarcie i później na początku czwartej kwarty, kiedy mieliśmy siedem punktów przewagi. W końcówce podejmowaliśmy złe decyzje w ataku, a rywale nas za to ukarali kontratakami.
– Brakowało nam większej kontroli nad meczem. W drugiej kwarcie zdobyliśmy sześć punktów i nie potrafiliśmy dobrze atakować. Chociaż w defensywie się trzymaliśmy, to nie nie potrafiliśmy dobrze zabezpieczać zbiórek i na tej podstawie przeciwnicy rośli. W ostatniej kwarcie poprzez dużą pracę zdołaliśmy wypracować sobie przewagę, której nie byliśmy w stanie utrzymać.
– W grudniu i w styczniu wielu zawodników wypadało nam z gry i wracało po kontuzjach. To sprawiło, że straciliśmy rytm gry i nie potrafiliśmy znaleźć sposobu, by znów prezentować dobrą koszykówkę.
– Musimy patrzeć przed siebie niezależnie od zwycięstw i porażek. Wynik nie mówi, że wszystko jest złe. Są pewne aspekty indywidualne, takie jak koncentracja, które musimy poprawić. Naszym obowiązkiem jest każdego dnia grać lepiej.
– Nie będę wskazywał zawodników, którzy grają źle czy dobrze. Niektórzy spędzili na parkiecie wiele minut i nie spisali się dobrze. Laprovíttola nie wypadł najlepiej, ale to się może zdarzyć. Kiedy Nico gra dobrze, nie mówię, że jest spektakularny, a kiedy gra źle, nie będę mówił, że przegraliśmy przez niego. Jeśli chodzi o Mejriego, wolałem postawić na rotacje z Felipe Reyesem, który dobrze pracował.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się