Dokładnie rok temu Brahim Díaz po raz pierwszy przywdziewał koszulkę Realu Madryt w oficjalnym meczu. Zaledwie dwa dni po swojej prezentacji otrzymał okazję zagrania w Copa del Rey w spotkaniu z Leganés. Wychowanek Málagi przenosił się na Santiago Bernabéu jako kolejny młody talent, który został sprowadzony za rozsądną cenę. Zawodnik odmawiał przedłużenia kończącej się w 2019 roku umowy z Manchesterem City, dlatego Anglicy przystali na jego transfer za 12 milionów euro.
Brahim przenosił się do stolicy Hiszpanii z zupełnie nowymi nadziejami i z przekonaniem, że w swoim nowym klubie w końcu otrzyma te minuty, na które nie mógł liczyć na Etihad Stadium. I początkowo wydawało się, że faktycznie tak będzie. Santiago Solari postawił na niego już w pierwszym meczu po oficjalnej prezentacji, a następnie otrzymywał swoje szanse także w spotkaniach z Betisem i ponownie z Leganés. Hiszpański zawodnik nagle jednak przepadł i do gry wrócił dopiero 31 marca w meczu z Huescą, gdy na czele pierwszej drużyny był już Zinédine Zidane.
Po zmianie trenera wydawało się, że sytuacja Brahima znów się poprawi. W końcówce sezonu rozegrał w sumie osiem spotkań – notował dobre występy i popisał się również ładną bramką w wyjazdowym starciu z Realem Sociedad. Wydawało się, że młody atakujący przekonuje do siebie Zizou, ale nowy sezon ponownie zmienił jego sytuację o 180 stopni. W tym momencie Brahim jest 25. zawodnikiem w zespole pod względem rozegranych minut – mniej ma tylko Mariano. Zgromadził w sumie tylko 41 minut i wobec rywalizacji z Benzemą, Hazardem, Bale'em, Rodrygo, Viníciusem i Joviciem nic nie wskazuje na to, aby sytuacja miała ulec zmianie.
Najbliższe dni mogą być decydujące w kwestii przyszłości 20-latka. To od jego decyzji zależy, czy zacznie w końcu regularnie grać, czy resztę sezonu przesiedzi na ławce rezerwowych lub trybunach. Nie jest tajemnicą, że wypożyczeniem Brahima zainteresowane jest Getafe, które w tej kwestii miało już dojść do porozumienia z Florentino Pérezem. Sam zawodnik jednak na razie nie chce odchodzić i chce powalczyć o swoje miejsce w Realu Madryt, w którym na przestrzeni ostatniego roku rozegrał tylko 435 minut.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się