W miniony weekend Ángel Torres przyznał otwarcie, że chętnie widziałby w swoim klubie Brahim Díaza. Prezes Getafe powiedział, że rozmawiał już o tym z Florentino Pérezem i nie była to ich pierwsza konwersacja na temat hiszpańskiego zawodnika. Były gracz Manchesteru City może liczyć na oferty ze różnych stron, ale ta od podmadryckiego klubu wydaje się najbardziej sensowna.
Gatefe i Real Madryt nie miałyby najmniejszy problemów z tym, aby dojść do porozumienia w sprawie wypożyczenia 20-latka. W rzeczywistości Królewscy wręcz oczekują tego, że Brahim przyniesie się chociaż na pół roku na Coliseum Alfonso Pérez, na co pozytywnie zapatruje się także José Bordalás. Największy problem stanowi jednak wola samego zawodnika.
Hiszpan cały czas jest przekonany, że może otrzymać szansę od Zinédine'a Zidane'a i wywalczyć sobie miejsce w składzie jeszcze w tym sezonie. Dlatego sam uważa, że powinien zostać w Realu Madryt. Zadanie Getafe polega więc na tym, by przekonać Brahima do tego, aby ten dołączył do ich drużyny, gdzie na pewno mógłby liczyć na częstsze występy niż w ekipie Zizou.
W tym sezonie Brahim wystąpił tylko w czterech spotkaniach. Wczoraj otrzymał także powołanie na Superpuchar Hiszpanii i pod nieobecność Benzemy oraz Bale'a udał się z drużyną do Arabii Saudyjskiej. Niewykluczone, że może tam dostać jakąś szansę na grę, co jedynie zwiększyłoby jego chęci na pozostanie w Madrycie i utrudniło wypożyczenie do Getafe.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się