Prędzej czy później Martin Ødegaard wróci do Realu Madryt. Nikt nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Kilka miesięcy temu Norweg udał się na dwuletnie wypożyczenie do Realu Sociedad, ale w Hiszpanii coraz głośniej mówi się o tym, że pomocnik może wrócić do stolicy Hiszpanii już najbliższego lata. MARCA zwraca dziś uwagę przede wszystkim na to, że gdyby Królewscy zdecydowali się na taki ruch, nie musieliby rekompensować tego finansowo Baskom. W umowie między klubami nie uwzględniono ewentualnej kary pieniężnej za skrócenie wypożyczenia piłkarza, wiec ten za darmo mógłby trafić do Madrytu już w czerwcu najbliższego roku.
Wszystkie karty w rękach trzymają więc Los Blancos, ale ci nie zdecydowali jeszcze, co zrobić. Na Santiago Bernabéu uważa się, że jest jeszcze zbyt wcześniej, aby podejmować taką decyzję, tym bardziej że do zakończenia sezonu zostało niecałe pół roku. Wiele będzie zależało też od przyszłości takich piłkarzy jak Isco czy Modrić, z którymi na dziś Norweg musiałby walczyć o miejsce w składzie. Królewscy są zdania, że jest jeszcze czas, żeby zająć się przyszłością Ødegaarda, biorąc też pod uwagę jego zdanie, a także zachowując szacunek do Realu Sociedad, z którym madrytczycy utrzymują bardzo dobre relacje.
Wcześniejszy powrót 21-latka na pewno mógłby zostać przeprowadzony w pokojowych stosunkach, choćby dlatego, że pod znakiem zapytania stoi przyszłość Álvaro Odriozoli, który mógłby wrócić do klubu, którego jest wychowankiem. Królewscy mogliby też zaproponować im wypożyczenie Takefusy Kubo, który obecnie gra dla Mallorki. Los Blancos są zachwyceni postępami zarówno Norwega, jak i Achraf Hakimiego, którego wypożyczenie do Borussii Dortmund dobiega końca w czerwcu 2020 roku. Wiele wskazuje na to, że obaj dołączą do zespołu już najbliższego lata, ale dopiero wtedy zapadnie w tej sprawie ostateczna decyzja.
Komentarze (46)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się