Przerwa świąteczna nie dotyczy koszykarzy Realu Madryt. Wręcz przeciwnie, czeka ich bardzo wymagająca końcówka roku. Dzisiaj zagrają na wyjeździe z Panathinaikosem, a w niedzielę w Lidze Endesa zmierzą się z Barceloną na jej parkiecie. Zanim jednak drużyna skupi się na trzecim Klasyku w sezonie, trzeba obronić pozycję lidera w Eurolidze. Królewscy w ostatniej kolejce wyprzedzili Efes i zajmują pierwsze miejsce w tabeli. Na razie to prowadzenie jest dosyć kruche, ponieważ zarówno Barcelona, jak i Efes mają taką samą liczbę zwycięstw na koncie i o kolejności decyduje bilans punktów.
Panathinaikos po piętnastu kolejkach okupuje szóste miejsce w tabeli. Wygrał dziewięć spotkań i sześciokrotnie przegrywał. We własnej hali jest jednak, jak zresztą zawsze, bardzo mocny. Tylko Olimpia Milano oraz Alba Berlin (po dogrywce) zdołały wywieźć z Aten zwycięstwo. W obu przypadkach różnica w wyniku była zaledwie jednopunktowa. W lidze greckiej Panathinaikos jest liderem i ma tylko jedną porażkę po dwunastu seriach gier. Jednak w tym sezonie brakuje tam Olympiakosu, więc droga do mistrzostwa jest o wiele łatwiejsza.
Real Madryt w ostatnich starciach z Panathinaikosem spisywał się rewelacyjnie. Królewscy wygrali osiem spotkań z rzędu z ateńczykami, w tym trzykrotnie na wyjeździe. Ostatni raz doznali goryczy porażki 19 maja 2018 roku. Do tego w tym sezonie Euroligi podopieczni Pabla Laso mają za sobą dziesięć zwycięstw z rzędu. Będą chcieli przedłużyć tę passę i pozytywnie zakończyć rok w tych rozgrywkach. Poza tym zwycięstwo w dzisiejszym spotkaniu dodałoby drużynie pewności siebie przed niedzielnym Klasykiem.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 20:00. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się