W niedzielę francuski szkoleniowiec nie zdecydował się jednak dać mu szansy w kolejnym spotkaniu i posłał do boju tercet, który zagrał od początku w Brugii.
Królewscy w starciu z Athletikiem Bilbao mieli jednak zatkane strzelby, w związku z czym trener postanowił wpuścić Garetha w miejsce Rodrygo. Tym niemniej Bale także był daleki od gryzienia trawy, a wejście w roli jokera z samego założenia wydawało się w jego przypadku czymś dość skomplikowanym. Piłkarz ograniczył się przede wszystkim do gry między formacjami i czekał na okazje do uderzenia z dystansu. Choć był świeży, praktycznie nawet nie starał się szukać wolnych przestrzeni, by skorzystać ze swojej szybkości i zrywu.
Istnieje kilka wytłumaczeń takiego stanu rzeczy. Albo to Athletic dobrze rozplanował taktycznie to spotkanie, albo Real jako zespół nie był już w stanie groźnie atakować, albo Bale faktycznie nie był zbytnio zmotywowany. Biegał bliżej lewej strony, ale też unikał gry przy samej linii bocznej. W jednej z akcji Kroos miał nawet do Garetha pretensje, że ten dubluje na boisku jego pozycję.
Statystyki Bale’a mówią o nim bardzo wiele. W tym sezonie ma on na koncie dwa trafienia, oba zdobyte w potyczce z Villarrealem. Do siatki nie trafił od 1 września. Gra też znacznie rzadziej niż w poprzednich sezonach. Zaliczył ledwie 12 z 24 spotkań, siedem opuścił z powodu urazów, resztę zaś z przyczyn czysto sportowych. Real Madryt potrzebuje goli. Bale jest w stanie je zapewnić, ale w tym roku nie potrafił tego udowodnić.
Komentarze (47)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się