Realowi Madryt w 2019 roku zostały do rozegrania trzy mecze – z Andorrą, Panathinaikosem i Barceloną. Jednak już dzisiaj Królewscy pożegnają rok przed własną publicznością. Podopieczni Pabla Laso wrócą do Palacio dopiero 6 stycznia, kiedy do Madrytu przyjedzie Valencia. Obecnie w Lidze Endesa Real Madryt zajmuje pierwsze miejsce i jeśli wygrają z Andorrą, pozostanie liderem przed ligowym Klasykiem.
Andorra w tym sezonie spisuje się bardzo dobrze. W lidze zajmuje siódmą pozycję z dorobkiem siedmiu wygranych w trzynastu kolejkach. Do tego z powodzeniem występuje w Eurocupie. Tam zajęła drugie miejsce w grupie, ustępując miejsca tylko Virtusowi Bolonia. Dało jej to awans do Top 16, gdzie trafiła do wyjątkowo hiszpańskiej grupy i o awans do ćwierćfinałów powalczy z Joventutem, Unicają oraz tureckim Tofaşem. We wtorek gracze z Andory pokonali w Grecji Promitheas i teraz czeka ich walka z liderem w stolicy Hiszpanii.
Real Madryt czasu na odpoczynek miał nieco mniej. Co prawda też grał we wtorek, pokonując Olimpię Milano przed własną publicznością, ale później musiał się pojawić na parkiecie jeszcze w czwartek. W dodatku Królewscy musieli wyjechać do Vitorii, gdzie rozprawili się z Baskonią. W starciu z Andorrą będą zdecydowanymi faworytami, lecz w ostatnich dniach wysiłek był ogromny. Drużyna ma za sobą maraton spotkań i teraz szansę otrzymają prawdopodobnie zawodnicy, którzy mniej grali w poprzednich spotkaniach. Zwycięstwo jest o tyle ważne, że zagwarantuje Blancos dobrą pozycję przed trzecim w sezonie Klasykiem.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 17:00. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się