Wszyscy są oburzenie wczorajszymi wydarzeniami, do jakich doszło na Camp Nou. Oburzeni są kibice, oburzeni są piłkarze, ale przede wszystkim oburzony jest klub. Real Madryt zamierza zgłosić się do Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej, aby ta przedstawiła zapis rozmowy pomiędzy Hernándezem Hernándezem a De Burgosem Bengoetxeą, który obsługiwał system VAR podczas Klasyku.
Los Blancos pragną dowiedzieć się, czemu pierwszy arbiter ani nie sprawdził dwóch kontrowersyjnych sytuacji, gdy faulowany był Varane'a, ani dlaczego VAR nie poinformował go na słuchawkę, że doszło do przewinień kolejno Lengleta i Rakiticia w polu karnym. Klub już przed spotkaniem obawiał się, że na boisku może dojść do podobnej sytuacji, ponieważ Hernández Hernández już we wcześniejszych meczach z Barceloną podejmował decyzje krzywdzące Królewskich i te obawy tylko potwierdziły się w środowy wieczór.
Tym razem Real Madryt nie zamierza jednak przechodzić obojętnie obok tej sytuacji i już wczoraj na swojej oficjalnej stronie internetowej opublikował artykuł, w którym uwypuklił dwa kluczowe błędy sędziego, a już podczas spotkania działacze głośno narzekali na to, co wyprawia arbiter. Królewscy podkreślają teraz, że skoro Rubiales i Federacja są takimi zwolennikami transparentności w futbolu, to są zmuszeni przedstawić dialog, jaki odbyli między sobą sędziowie, by zrozumieć powody, przez które nie skorzystano wczoraj najnowszej technologii, jaka jest dostępna w Hiszpanii od półtora roku.
Komentarze (69)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się