REKLAMA
REKLAMA

Środek idzie do ataku

Jednym z problemów Realu Madryt była dość statyczna druga linia, która nie potrafiła dołożyć z przodu bramek. Ten sezon pokazuje jednak, że pomocnicy zrobili pod tym względem spory progres.
REKLAMA
REKLAMA
Środek idzie do ataku
Fot. Getty Images

Po odejściu Cristiano Ronaldo w Madrycie jak mantrę zaczęto powtarzać jedno: każdy musi dołożyć coś w ataku, by zrekompensować brak 50 bramek na sezon, jakie dostarczał Portugalczyk. Ostatni sezon jasno pokazał, że takie założenie nie zostało zrealizowane. W obecnym jest jednak inaczej. Sześciu pomocników już miało udział, sumując bramki i asysty, przy 24 trafieniach. 

W klasyfikacji kanadyjskiej wśród pomocników przewodzi Luka Modrić z trzema golami i czterema asystami. Jego liczby mogą budzić podziw tym bardziej, że grał zaledwie 770 minut, czyli ponad 1000 mniej niż najczęściej wykorzystywany przez trenera Casemiro (1830). Zdobywca Złotej Piłki w 2018 roku ma więc udział przy trafieniu średnio raz na 110 minut. Podobne liczby notuje Toni Kroos, który ma na koncie trzy gole i trzy asysty. 

REKLAMA
REKLAMA

Jednym z największych odkryć tego sezonu jest Fede Valverde, który może pochwalić się identycznymi statystykami co Casemiro – dwie bramki i dwie asysty. W całym ubiegłym sezonie zawodnicy drugiej linii mieli łącznie w klasyfikacji kanadyjskiej 38 punktów. A było ich przecież znacznie więcej: Modrić, Kroos, Casemiro, Isco, Llorente, Ceballos i Valberde. Najlepiej wypadł Modrić z czterema golami i ośmioma asystami. Teraz ma przed sobą mniej więcej dwie trzecie sezonu, dlatego może poprawić ten rezultat. 

Jedynym zawodnikiem drugiej linii bez gola i asysty pozostaje Isco. W ubiegłym sezonie był jednak najlepszym pomocnikiem w zespole pod względem zdobytych bramek – zaliczył ich sześć, choć połowę sezonu spędził tak naprawdę poza drużyną, gdy nie dogadywał się z Solarim. 

Sześciu pomocników zdobyło 11 z 45 bramek w tym sezonie, co daje 24,4% goli całej drużyny. W poprzednim było to 20 trafień ze 108, czyli 18,5%. To wzrost o około sześć punktów procentowych, który potwierdza, że druga linia zrobiła krok do przodu. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA