„Gdybyś był w Realu, wygrałbyś już Złotą Piłkę”, miała powiedzieć zawodnikowi Delphine Vertheyden. 20-latek zatrudnił cieszącą się prestiżem prawniczkę, by pomogła zrealizować mu jego cel: zostanie graczem Królewskich. Ma ona pomóc Wilfriedowi, ojcu piłkarza, w rozmowach z oboma klubami.
Ostatnie dni przyniosły kolejne napięcia w Paryżu, gdy Thomas Tuchel dwa razy zdejmował Mbappé przed końcem meczów. Słowa o tym, że jest to efekt braku rytmu rozjuszyły Francuza i skłoniły tylko mocniej do przemyślenia najbliższej przyszłości.
Kontrakt atakującego wygasa w 2022 roku, a PSG oczywiście nie zamierza go sprzedawać. Kylian jednak nigdy nie przekazał klubowi, że chciałby odejść. Teraz jednak ma zdawać sobie sprawę, że nadchodzi czas na taki krok, a prezes Les Parisiens ma to, jak radzi prawniczka, usłyszeć to bezpośrednio od piłkarza i jego ojca. To pierwszy i najważniejszy krok potencjalnej operacji.
Królewscy nigdy sami nie rozpoczną rozmów z PSG, bo wiedzą, że nie ma to sensu. Jakiekolwiek plotki o kwotach czy terminach nie miały dotychczas za wilkiego sensu, bo jeśli Real zainicjuje negocjacje w sprawie transferu Mbappé, to Florentino Pérez skontaktuje się bezpośrednio z prezesem Nasserem Al-Khelaïfi. Dopóki jednak PSG nie usłyszy od gracza o jego pragnieniu i tego nie zaakceptuje, jakiekolwiek inne spekulacje mijają się z celem.
Na dzisiaj nastawienie Francuzów jest jasne: zamierzają zatrzymać Mbappé i dlatego są gotowi położyć przed nim w każdej chwili nowy 6-letni kontrakt na 30 milionów euro netto za sezon gry. Zawodnik na razie odrzuca tę opcję, bo jak twierdzi ABC, postanowił, że odejdzie, a Delphine Vertheyden postawiła przed nim sprawę jasno: żadnej nowej umowy.
Vertheyden miała podkreślić, że podpisanie tego kontraktu sprawi, że Francuz w teorii pozostanie graczem PSG do 27. roku życia i praktycznie określi w ten sposób swoją karierę. Na razie Les Parisiens czują się pewnie, ale zegar w sprawie Mbappé już tyka. Latem pozostaną mu dwa lata umowy i będzie to ostatnia szansa na uzyskanie za atakującego rekordowej kwoty transferowej, która przebije 222 miliony euro zapłacone za Neymara.
Jeśli Kylian nie podpisze w trakcie tego sezonu nowej umowy, a Al-Khelaïfi zablokuje rozmowy o transferze, to w 2021 roku straci praktycznie wszystkie argumenty w tej sprawie. ABC stwierdza, że wtedy cena Francuza spadłaby do 100 milionów euro, jak miało to miejsce w przypadku Hazarda.
Komentarze (98)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się