REKLAMA
REKLAMA

Granero: Real to klub mojego dzieciństwa i mój dom

Były piłkarz Realu Madryt, a obecnie Espanyolu, Esteban Granero, udzielił kilku wypowiedzi przed wizytą na Santiago Bernabéu. Poniżej możecie przeczytać, co miał do przekazania El Pirata.
REKLAMA
REKLAMA
Granero: Real to klub mojego dzieciństwa i mój dom
Fot. Getty Images

– Nie patrzymy na to spotkanie jak na wizytę w rzeźni. Tylko nie dawajcie tylko tego w tytuł. 

REKLAMA
REKLAMA

– Myślimy o tym, by z nadzieją udać się na tak fajny mecz. Wierzymy w nasze szanse na zwycięstwo. Nie tak dawno pokonaliśmy Real u siebie. Chciałbym, by kibice także mieli podobne zdanie. 

– Gra na Bernabéu zawsze wzbudza we mnie szczególne emocje. Wszystko zaczęło się dla mnie właśnie tam i w Getafe. Spędziłem w Madrycie fantastyczne lata. To klub mojego dzieciństwa i mój dom. Czeka nas wizyta na wyjątkowym obiekcie, każdy piłkarz chce tam zagrać. Spotkanie będzie miało duży ładunek. Nie chodzi jednak o sentymenty, lecz o palącą potrzebę zdobycia trzech punktów. 

– Spodziewam się takiego Realu Madryt jak zawsze, z najlepszymi piłkarzami świata w składzie oraz z ambicją wygranej przed własną publicznością. Jesteśmy przekonani, że możemy zwyciężyć, jeśli tylko zrobimy wszystko jak należy. 

– Real wyróżnia się tym, że zawsze wymaga się od niego wygrywania. Mają za sobą historyczne sukcesy i dominację na kontynencie. To prawda, że w lidze nie byli tak regularni, ale Liga Mistrzów jest najważniejszym miernikiem poziomu danego zespołu. 

– Jestem przekonany, że nie powtórzymy tego, co stało się przeciwko Osasunie. Takie coś się wydarzy ponownie. Zagramy lepiej zarówno w sobotę, jak i w pozostałych meczach. 

REKLAMA
REKLAMA

– Zgadzam się z moimi kolegami i trenerem. Jesteśmy samokrytyczni i wymagamy od siebie więcej. Chcemy też jednak przekazywać optymizm, poczucie jedności i zaangażowanie. 

– Naprawdę jestem optymistą. I to nie tylko dlatego, że muszę prezentować takie oblicze jako jeden z kapitanów. Po prostu wierzę w pracę naszą i sztabu szkoleniowego. 

– Zeszły sezon był dla nas historyczny, a przecież nie można zapominać, że mieliśmy w pewnym momencie passę gorszą niż obecna. Gdy tylko staniemy na nogi, będziemy w stanie wypełnić nasze cele. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA