Karim Benzema kontynuuje strzelanie. Francuz ma już za sobą czasy, gdy ludzie mogli nazywać go „napastnikiem bez bramek”, a doskonale pokazuje to dobiegający już powoli końca rok. Były snajper Lyonu po raz kolejny udowadnia, że potrafi udźwignąć presję i trafiać do siatki. W tym roku kalendarzowym strzelił już 25 goli, co ustawia go niemal na jednej półce z innymi najlepszymi strzelcami w Europie. Tyle samo zdobytych bramek, co on, ma choćby jego rodak Kylian Mbappé.
Gdy spojrzymy na pięć najsilniejszych lig na Starym Kontynencie, okaże się, że lepsze liczby od Benzemy potrafi wykręcać tylko dwóch zawodników. To Leo Messi i Robert Lewandowski. Od 1 stycznia Argentyńczyk we wszystkich rozgrywkach strzelił dla Barcelony 29 goli. Z kolei Polak zdobył dotychczas 28 bramek dla Bayernu Monachium.
Benzema będzie robił wszystko, co w jego mocy, aby przed końcem roku doścignąć, a może nawet wyprzedzić tę dwójkę. Dzisiaj Karim zmierzy się z Paris Saint-Germain i spróbuje podtrzymać dobrą passę, chcąc trafić do siatki w czwartym meczu z rzędu. Francuz najpierw ustrzelił dublety z Galatasarayem i Eibarem, a w sobotę zdobył też bramkę w meczu z Realem Sociedad. Dziś chce kontynuować dobrą pasę w rozgrywkach, w których jest trzecim najlepszym strzelcem Realu Madryt w historii, wyprzedzając nawet Alfredo Di Stéfano, a ustępując jedynie Cristiano i Raúlowi.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się