W składzie Realu Sociedad na sobotni mecz z Real Madryt na Santiago Bernabéu może dojść aż do ośmiu zmian względem jedenastki, która zaledwie przed dziesięcioma miesiącami potrafiła ograć Królewskich na ich terenie 2:0. Powodem takiego obrotu spraw jest rewolucja w kadrze Txuri-Urdin, do której doszło latem, oraz decyzje techniczne Imanola Alguacila, który mimo niemal całkiem odmiennych personaliów wciąż ma ten sam pomysł na grę.
6 stycznia Baskowie wygrali na Bernabéu po raz pierwszy od 15 lat. Był to też debiut Realu Sociedad pod wodzą Imanola Alguacila, który w przerwie świątecznej zastąpił Asiera Garitano. Wóczas baskijski szkoleniowiec desygnował do gry Rulliego, Aritza, Llorente, Héctor Moreno, Aihena, Illarramendiego, Merino, Zurutuzę, Januzaja, Williana José i Oyarzabala. Wiele wskazuje na to, że w sobotę od pierwszej minuty zagra tylko dwóch ostatnich i Llorente, jeśli Merino nie zaleczy problemów ze stawem barkowym.
Co się wydarzyło przez ostatnie dziesięć miesięcy w ekipie z San Sebastián? Rulli został wypożyczony do Montpellier. Artiz kończy proces rehabilitacji po kontuzji i prawdopodobnie zasiądzie na ławce. Héctor Moreno pożegnał się z klubem, Aihen zniknął po przyjściu Monreala, a Illarramendi jest kontuzjowany. Merino doznał we wtorek kontuzji barku, Zurutuza nie cieszy się zaufaniem Imanola, a Januzaj stracił miejsce w składzie.
„Nowy” Real Sociedad może zagrać z Los Blanos w następującym zestawieniu: Remiro, Zaldua, Le Normand, Llorente, Monreal, Zubeldia, Ødegaard, Luca Sangalli, Portu, Willian José i Oyarzabal. Remiro, Monreal, Ødegaard i Portu zasilili klub latem. Zaldua odzyskał miejsce na prawej obronie, a Le Normand bardzo dobrze radzi sobie na środku defensywy. Luca Sangalli wskoczy do składu, jeśli walkę z czasem przegra Merino.
Cel Imanola będzie taki sam: odnieść niezwykle cenne zwycięstwo. Z pewnością Real Sociedad będzie chciał też zachować swój styl, który od przyjścia Imanola polega na zdominowaniu przeciwnika i grze do przodu. Dzięki temu drużyna z Kraju Basków jest jedną z najprzyjemniej grających dla oka ekip w Primera División.
Porównując sobotnie starcie z tym sprzed dziesięciu miesięcy, warto zatrzymać się przy postaci Aihena Muñoza. 22-latek był jednym z bohaterów wygranej z Królewskimi. Dla wychowanka Txuri-Urdin styczniowy mecz na Bernabéu był debiutem w La Lidze. Aihen pokazał się z bardzo dobrej strony madryckiej publiczności, dzięki czemu zagrał jeszcze w dziesięciu spotkaniach w ubiegłym sezonie. Wydawało się, że canterano na stałe wywalczy sobie miejsce w składzie, jednak transfer Nacho Monreala sprawił, że piłkarz od trzech miesięcy nie zagrał ani minuty, a w siedmiu przypadkach nie załapał się do kadry meczowej.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się