REKLAMA
REKLAMA

Zidane: Po Mallorce przemyśleliśmy to, że trzeba pracować więcej

Zinédine Zidane pojawił się na konferencji prasowej po ligowym z Eibarem. Przedstawiamy zapis tego spotkania trenera Realu Madryt z dziennikarzami na Ipurui.
REKLAMA
REKLAMA
Zidane: Po Mallorce przemyśleliśmy to, że trzeba pracować więcej
Fot. Getty Images

[ABC] Co zmieniło się w drużynie w ostatnim miesiącu, że strzela ona dużo więcej goli i ma serię pięciu spotkań bez straconej bramki? Co zmieniło się w ostatnim miesiącu?
Cóż, uważam, że nie zmieniło się za wiele. Może po porażce z Mallorcą przemyśleliśmy to, że trzeba pracować więcej i to właśnie zrobiliśmy. Do tego wierzyliśmy w naszą jakość. To właśnie ostatnio robiliśmy... Teraz mamy, jak mówisz, pięć meczów z czystym kontem i golami, więc musimy być zadowoleni. Dzisiaj naprawdę pierwsza połowa była bardzo, bardzo, bardzo dobra. Możemy być bardzo zadowoleni z tej wygranej.

[SER] Czy wzmacnia pana jako trenera to, że dzisiaj na przykład zagrał Lucas zamiast Rodrygo, który wzbudził taką sensację w ostatnim występie? I także to, że właśnie Lucas rozegrał świetny mecz?
Tak czy nie, nie ma to dla mnie znaczenia, bo to nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że mieliśmy dzisiaj 2-3 zmiany i ci gracze poradzili sobie fenomenalnie. To tak, z tego jestem zadowolony, bo wszyscy są skupieni i gdy każdy dostaje szansę, radzi sobie świetnie. To jest ważne, bo na końcu mamy 25 piłkarzy i muszę liczyć na wszystkich. Z tego cieszę się i to wiele znaczy dla trenera, gdy wszyscy są zaangażowani i gdy wchodzą, radzą sobie dobrze.

[Cuatro] Patrząc na pana na boisku, widziałem u pana większą radość niż zazwyczaj. Czy może chodziło o rekord bramkarza, o mecz Karima, o lepszą grę Hazarda... Czy to pański najszczęśliwszy dzień od powrotu do Realu Madryt?
Nie... Nie sądzę. Jestem dzisiaj zadowolony i szczęśliwy, ale były też inne takie dni [uśmiech]. Nie wiem... Na przykład, mecz z Galatasarayem. Wiesz, najważniejsze jest to, by rozgrywać mecze na maksa, by wchodzić w mecz z myślą, że trzeba dać z siebie wszystko od pierwszej do ostatniej minuty. To dzisiaj zrobiliśmy na trudnym terenie, bo tutaj gra się ciężko. To trudny rywal, który gra inaczej na wyjeździe i inaczej tutaj, ale u siebie to zespół, który może sprawić ci trudności w każdym momencie. Pierwsza połowa była jednak bardzo dobra. Kontrolowaliśmy ich zalety, co było bardzo ważne w obronie, a z piłką wiemy, że potrafimy robić dobre rzeczy.

REKLAMA
REKLAMA

[MARCA] Dla pana jako trenera, co znaczy to, że nie za bardzo potrafimy wybrać najlepszego zawodnika meczu? Praktycznie wszyscy dzisiaj błyszczeli.
[śmiech] To prawda, zgadza się. Dla trenera to jest coś dobrego, bo to oznacza, że wszyscy są naładowani, zaangażowani... Do tego wszyscy mają jakość i znowu to pokazali dzisiaj na trudnym terenie, gdzie nie jest łatwo. To dodatkowo małe boisko... My jednak zrobiliśmy swoje i cieszę się z tego.

[El Mundo] Chcę zapytać o rolę Valverde. Jak ocenia pan jego wejście do tak mocnej drugiej linii jak ta tworzona przez Casemiro, Kroosa i Modricia? Jak ocenia pan jego współpracę z tymi graczami?
Bardzo dobrze, świetnie przez cały mecz. Myślę, że to inny zawodnik. Jest młody, chce grać, ma głód robienia dobrych rzeczy i bardzo cieszę się też z jego gola, bo trochę mu tego brakowało [śmiech]. Ma fenomenalne uderzenie i cieszę się, że zdobył bramkę zza pola karnego [uśmiech]. Musi iść tak dalej.

[Onda Cero] Pierwsza połowa to były najlepsze minuty od pańskiego powrotu do Realu Madryt?
[śmiech] Cóż, tak... Tak, może tak być. Pierwsze 45 minuty były fenomenalne, ale sądzę, że mieliśmy też dobrą pierwszą połowę z Galatasarayem. Cóż, to jest ostatni mecz, więc rozmawiamy o tym i możemy być naprawdę zadowoleni ogólnie z całego spotkania. Pierwsze 45 minuty były świetne, ale druga połowa też. Masz też jednak rywala i na drugą część przeciwnik też wyszedł trochę lepiej.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (30)

REKLAMA