Dzisiejsza podróż zawodników Galatasarayu nie będzie zwykłym wyjazdem na mecz Ligi Mistrzów. Na pokładzie samolotu zmierzającego do Madrytu, który ma wylecieć ze Stambułu o 11:00 miejscowego czasu znajdzie się Falcao, który… z pewnością z Realem nie zagra, ponieważ jest kontuzjowany. W jego obecności nie ma ostatecznie nic dziwnego, ponieważ w Madrycie będzie kontynuować rehabilitację, by jak najszybciej wyleczyć uraz.
Zaskakiwać może za to długość pobytu piłkarzy Fatiha Terima w stolicy Hiszpanii. Zwykle drużyna przylatuje dzień przed meczem i wraca do siebie w nocy, już po zakończeniu spotkania. Ze względu na napiętą sytuację związaną z niezadowalającymi fanów wynikami, Galatasaray zostanie w Madrycie aż do piątku.
Królewscy mają umożliwić Turkom korzystanie ze swojej bazy w Valdebebas. To właśnie w madryckim miasteczku sportowym Lwy będą przygotowywać się do ligowej potyczki z Gazişehirem Gaziantep. Bezpośrednio z Madrytu piłkarze Terima polecą w piątek właśnie na południe Turcji, niedaleko granicy z Syrią. Tam w sobotę o 18:00 miejscowego czasu zagrają kolejny mecz ligowy.
Real Madryt nie po raz pierwszy umożliwi korzystanie ze swoich obiektów w Valdebebas innym ekipom. W ubiegłym sezonie ćwiczyła tam między innymi reprezentacja Argentyny z Lionelem Messim na czele, która grała w Hiszpanii mecz towarzyski. Przy okazji tegorocznego finału Ligi Mistrzów na Wanda Metropolitano z ośrodkiem Królewskich mogli zapoznać się Mauricio Pochettino, Harry Kane czy Mohamed Salah, ponieważ obaj finaliści – Liverpool i Tottenham – trenowali przed decydującym starciem właśnie w miasteczku sportowym Królewskich. W Valdebebas ćwiczyli też zawodnicy River Plate, którzy pokonali później Boca Juniors w finale Copa Libertadores na Santiago Bernabéu.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się