To praprzyczyna klopotów i słabości Realu według Claudio Ranieriego.
Ranieri, były trener zespołów Chelsea i Valencii to człowiek, który przekonał Makelele (przy wydatnym wsparciu Romana Abramowicza, a raczej jego pieniędzy) do opuszczenia Estadio Santiago Bernabéu i przejścia na Stamford Bridge.
Według Ranieriego pomocnik Chelsea jest zawodnikiem o tak ogromnym wpływie na grę, że Real do tej pory nie może odbudować się po jego stracie, mimo tego, że od odejścia Francuza minęło juz przecież sporo czasu. Ranieri twierdzi, iż obecna sytuacja Realu byłaby zupełnie inna, gdyby Perez zatrzymał u siebie Claude'a.
- To ja nakłoniłem Makelele do podpisania kontraktu z Chelsea, gdy nastał czas Romana Abramowicza w londyńskim klubie, nalegałem na sprowadzenie Francuza, gdyż to on był architektem wspaniale grającego Realu. To zawodnik kluczowy, rozbija akcje rywali i inicjuje ataki. A Real nigdy nie pozbierał się po jego stracie. Od tego momentu ta drużyna ma wiele problemów, problemów, których nie potrafi rozwiązać. Chelsea i Mourinho mogą uważać sie za prawdziwych szczęśliwców, że gra dla nich Makelele. To wzór zawodnika idealnego - powiedział były szkoleniowiec The Blues.
Biorąc pod uwagę to, że w Chelsea od niedawna gra także przewidywany następca Makelele w środku pola, czyli Michael Essien, wypada tylko pozazdrościć potencjału i świetnych zawodników. A co do Essiena, to przecież jeszcze rok temu Real był zainteresowany jego kupnem. Cóż...
Odejście Makelele
To praprzyczyna klopotów i słabości Realu według Claudio Ranieriego
REKLAMA
Komentarze (91)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się